Jarosław Niezgoda zerwał więzadło krzyżowe. Kontuzja, która wyklucza go z gry na blisko rok, może zakończyć jego karierę w amerykańskiej MLS.
Koszmar Jarosława Niezgody w Portland Timbers. (fot. Forum)
Portland Timbers ma podwójne powody do zmartwień. Nie dość, że przegrało aż 0:5 z Houston Dynamo, to na dodatek meczu nie ukończył Jarosław Niezgoda, który zwijał się z bólu, a boisko w 69. minucie musiał opuścić na wózku inwalidzkim.
Niestety potwierdził się najczarniejszy scenariusz. Niezgoda zerwał więzadło krzyżowe przednie i będzie wykluczony z gry przez około 9 miesięcy. To nie tylko oznacza dla niego koniec sezonu, ale również stawia pod znakiem zapytania jego dalszą karierę w amerykańskiej MLS.
Kontrakt Niezgody z Portland Timbers obowiązuje bowiem jeszcze tylko przez niecałe pół roku do 31 grudnia tego roku. Szanse na przedłużenie umowy, w obliczu tak poważnego urazu, właśnie drastycznie zmalały.
Niezgoda może mówić o wielkim pechu. Kariera 28-letniego napastnika jest regularnie hamowana przez powtarzające się kontuzje. To już drugie zerwanie więzadła w ciągu zaledwie trzech lat. Z kolei jeszcze w czasach gry w barwach Legii Warszawa przez problemy kardiologiczne stracił pół roku.
Niezgoda trafił do Portland Timbers w 2020 roku. Od tamtej pory rozegrał 94 meczów, w których strzelił 23 gole i zanotował 8 asyst.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…
Potężny chaos w finale Pucharu Narodów Afryki. Senegalczycy nie chcieli dalej grać [WIDEO]
W finale Senegalu z Marokiem nie brakuje kontrowersji. Trafienie Senegalczyków nie zostało uznane, pomimo że było w pełni zgodne z przepisami. Po chwili arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny, po którym senegalscy piłkarze nie chcieli kontynuować meczu. Ostatecznie Brahim Diaz nie trafił jedenastki, a w meczu trwa dogrywka.