Legia Warszawa uległa Samsunsporowi 0:1 w pierwszym meczu fazy zasadniczej Ligi Konferencji. Trener Edward Iordanescu zszokował tym, jaki skład desygnował do gry w czwartkowy wieczór.
Patrząc na wyjściową jedenastkę „Wojskowych”, można było odnieść wrażenie, że odpuścili oni spotkanie z Turkami, oszczędzając pierwszy garnitur na potyczkę z Górnikiem Zabrze. Na murawę od pierwszej minuty wybiegli bowiem w czwartek niemal wyłącznie zawodnicy, którzy w ostatnim czasie grali bardzo mało bądź wcale.
Decyzje Edwarda Iordanescu ostro skrytykował na antenie Polsatu Sport Roman Kosecki: – Nie rozumiem tego kompletnie! Legia teraz zaczęła rozgrywki, będzie grała cały rok o mistrzostwo Polski i mecz z Górnikiem Zabrze jest najważniejszy. Nie Samsunspor, Górnik Zabrze! Człowieku! Jak chcesz sobie pokombinować, to pokombinuj sobie z Górnikiem, a nie z Samsunsporem, z którym grasz o Europę i pieniądze! Czyli Legia będzie grała cały rok, żeby zagrać w przyszłorocznych pucharach i w pierwszym meczu pucharowym wyjdzie sobie z sześcioma, siedmioma nowymi zawodnikami. A niech sobie pograją…
– Panowie zarządzający, weźcie trochę tego trenera „przyduście”, bo nie tego się oczekuje. Ja uważam, że w meczach międzynarodowych Legia ma wyjść, ma walnąć taki Samsunspor – kontynuował były reprezentant Polski.
– Jak ja patrzyłem piłkarzy Legii, to ja dzisiaj z kulawą nogą wychodzę i gram lepiej niż niektórzy. Z moim brzuchem jakbym się rozpędził, to nikt by mnie nie zatrzymał. Wpadłbym w siatkę, rozwalił bramkę i wszyscy mieliby radochę, że „Kosa” wpadł do bramki – śmiał się Kosecki. (FT)
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.