– Było to dobre półrocze. Utrzymaliśmy zespół w Ekstraklasie. Od pierwszego treningu uczestniczyłem w ostrej rywalizacji o miejsce w składzie, ale najwidoczniej przekonałem do siebie trenera – powiedział Kosecki.
Młody zawodnik w Lechii występował na zasadzie wypożyczenia. W tym klubie Kosecki czuł się bardzo dobrze. – Od początku zostałem bardzo dobrze przyjęty. Po pierwszym treningu trener dłużej ze mną porozmawiał. Później przed spotkaniem z Wisłą Kraków wziął mnie na bok i określił, czego ode mnie oczekuje. Cieszę się, że ktoś docenił moją pracę, takie opinie traktuję jako komplement – zakończył „Kosa”.
Korona wciąż bez zwycięstwa u siebie! Górnik wraca do Zabrza z pełną pulą
Korona Kielce podejmowała Górnik Zabrze w zaległym spotkaniu rozgrywanym w ramach 2. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Ostatecznie przy ulicy Ściegiennego 8 górą byli goście.