Pomimo tego, że starcie w Białymstoku rozpoczęło się dla piłkarzy Korony Kielce niezbyt dobrze, to ostatecznie awansowali do 1/16 finału Pucharu Polski. Podopieczni trenera Kamila Kuzery okazali się lepsi od rezerw Jagiellonii Białystok.
Mecz rozpoczął się dość niespodziewanie, gdyż pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze. Już w 6. minucie piłkę do siatki Korony wpakował Mikołaj Wasilewski, który tym samym wykończył dobre dośrodkowanie z linii końcowej Damiana Wojdakowskiego. Kielczanie wzięli się jednak za odrabianie strat i już niespełna kwadrans później doprowadzili do remisu. Składną akcję gości wykończył Adrian Dalmau, który wpakował piłkę do pustej bramki.
W 31. minucie goście mogli już natomiast objąć prowadzenie, ale strzał Dawida Błanika z rzutu wolnego okazał się minimalnie niecelny. Błanik cztery minuty później miał kolejną swoją sytuację na gola, ale ponownie nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Jednak w 42. minucie zawodnicy Korony dopięli swego i udokumentowali swoją przewagę. Po błędzie w rozegraniu piłki przez gospodarzy Błanik dograł piłkę do Ronaldo Deaconu, a ten strzałem od słupka w sytuacji sam na sam z bramkarzem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Kielczanie dziesięć minut po wznowieniu gry mieli świetną szansę, aby prowadzić już różnicą dwóch trafień. Jednak Miłosz Piekutkowski najpierw świetnie wybronił strzał z dystansu Mateusza Czyżyckiego, a później dobitkę Dalmau. Korona wciąż przeważała i dążyła do trzeciego gola, ale brakowało jej skuteczności. W 75. minucie dobrą szansę miał Jewgienij Szykawka, ale z rzutu wolnego pośredniego z linii pola bramkowego trafił w jednego z obrońców Jagiellonii.
W 80. minucie gospodarze mieli jednak świetną sytuację, aby doprowadzić do remisu. Wówczas wprowadzony na boisko po przerwie Vinicius Matheus przestrzelił z kilku metrów. Ostatecznie Korona po słabszym początku pokonała rezerwy Jagiellonii 2:1 i awansowała do 1/16 finału Pucharu Polski.
Podopieczni trenera Kamila Kuzery są tym samym szóstym zespołem z awansem do tej fazy rozgrywek. Pozostała piątka to: Raków Częstochowa, Legia Warszawa, Lech Poznań, Pogoń Szczecin (reprezentanci polskiej ligi w europejskich pucharach) oraz Stal Rzeszów, która przed tygodniem pokonała na wyjeździe rezerwy Miedzi Legnica 3:0.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.