Mała ilość kibiców GKS-u Bełchatów zdecydowała się na dopingowanie swojej drużyny w sobotnim meczu ligowym. Fani, którzy nie przyszli na stadion, nie mają czego żałować. Podopieczni Kamila Kieresia polegli w starciu z Koroną Kielce.
Sobotni mecz był znacznie ważniejszy dla Korony. Kielecki zespół jest rewelacją tego sezonu i walczy o europejskie puchary, a może nawet o coś więcej. Zespół prowadzony przez Leszka Ojrzyńskiego potrzebował trzech punktów, aby utrzymać kontakt z czołówką.
Spotkanie w Bełchatowie doskonale rozpoczęło się dla gości. Nieoczekiwanie Ojrzyński zdecydował, że na pozycji napastnika wybiegł Pavol Stano. To był strzał w dziesiątkę, gdyż ten zawodnik już w 5. minucie zdobył bramkę. Wówczas Artur Lenartowski z lewego skrzydła doskonale dograł futbolówkę w pole karne, a tam niepilnowany Stano wpakował piłkę do siatki.
GKS Bełchatów w następnych fragmentach spotkania miał zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki. Ale nie to jest najważniejsze w futbolu. Liczą się gole, a tę statystykę w 28. minucie poprawiła ponownie Korona. I po raz kolejny bohaterem został Stano, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Pawła Golańskiego z rzutu rożnego i zdobył bramkę głową.
Wynikiem 2:0 zakończył się sobotni mecz. Druga połowa toczyła się w leniwym tempie. Korona ma już 48 punktów na swoim koncie i dzielnie walczy o najwyższe cele w naszej lidze. W następnej kolejce podopieczni Ojrzyńskiego zagrają z Widzewem Łódź, natomiast GKS Bełchatów zmierzy się z Łódzkim Klubem Sportowym.
Klasyfikacja strzelców PKO BP Ekstraklasa. Bobcek cały czas prowadzi
Po weekendowych meczach 22. kolejki Ekstraklasy wciąż prowadzi Tomas Bobcek. Drugie miejsce zajmuje Karol Czubak (Motor Lublin), podium zamyka Mikael Ishak (Lech Poznań). Jak wygląda cała klasyfikacja?
Lech Poznań wykorzystał okazje i został nowym wiceliderem klasyfikacji Ekstraklasy. Po weekendowych meczach liderem jest Jagiellonia, strefę spadkową uzupełnia Legia, Widzew oraz Termalica. Jak wygląda pełna tabela Ekstraklasy?