Korona
zaczęła tegoroczne zmagania na zapleczu Ekstraklasy od porażki. W
zaległym spotkaniu 16. kolejki Fortuna I ligi kielecka drużyna
przegrała 0:2 z Widzewem Łódź na wyjeździe.
Szkoleniowiec, a od kilku dni zarazem dyrektor sportowy Korony, Maciej Bartoszek nie ma powodów do zadowolenia (foto: P. Janczyk/400mm.pl)
Gospodarze
od początku dyktowali warunki sobotniego meczu. Widzew potrzebował
zaledwie 11 minut, aby wyjść na prowadzenie. Rezultat zawodów
otworzył Paweł Tomczyk, który wykorzystał rzut karny.
Jeszcze
przed przerwą łódzka drużyna zadała Koronie kolejny cios. W 39.
minucie na listę strzelców wpisał się wypożyczony ze Śląska
Wrocław Piotr Samiec-Talar.
Rozmiary
zwycięstwa Widzewa mogły i powinny być wyższe. Na początku
drugiej połowy sprowadzony z poznańskiego Lecha Tomczyk nie
wykorzystał rzutu karnego. Uderzenie 22-letniego napastnika zdołał
obronić Marek Kozioł.
Zespół
prowadzony przez trenera Enkeleida Dobiego zaliczył już siódmy z
rzędu mecz bez porażki w lidze na swoim stadionie. Dzięki
sobotniej wygranej Widzew przesunął się w tabeli na dziesiąte
miejsce, wyprzedzając między innymi Koronę.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.