Korona Kielce i Widzew Łódź to zespoły, które przed rozpoczęciem sezonu skazywane były na pożarcie. Tymczasem – ku zdziwieniu wszystkich – wspomniane ekipy na półmetku rundy jesiennej nie zanotowały jeszcze porażki. Po odejściu jeśli nie najlepszych, to na pewno najdroższych zawodników (w Koronie Niedzielan, Golański, Edi, Janczyk – w Widzewie Sernas, Grzelak), eksperci widzieli w obu ekipach najmniejszy potencjał ludzki spośród drużyn występujących w polskiej Ekstraklasie. No, może za wyjątkiem beniaminków. Zaufania nie budziły także nazwiska nowych trenerów. Leszek Ojrzyński i Radosław Mroczkowski nie byli znani szerszej publiczności.
Ku zdziwieniu wszystkich zespoły z Kielc i Łodzi zajmują jednak czołowe miejsca w tabeli Ekstraklasy, a ich gra, choć zupełnie różniąca się od siebie, podoba się kibicom i wywołuje wiele emocji.
Uwagę przykuwa przede wszystkim postawa Korony i osoba trenera Leszka Ojrzyńskiego. Wydaję się, że drużyna ma w końcu przywódcę z prawdziwego zdarzenia, który potrafi wpoić zawodnikom zasadę „jeden za wszystkich”. Może to zrobić jedynie osoba z dużą charyzmą, a takiej z pewnością nie brakuje byłemu trenerowi m.in. Zagłębia Sosnowiec i Odry Wodzisław.
Nie można zapominać również, że drużyna oprócz charakteryzowania się nieustępliwością zwyczajnie potrafi grać w piłkę. Konstruuje ciekawe akcje ofensywne, w których główną rolę odgrywają Maciej Korzym, Aleksandar Vukovic, Paweł Sobolewski. Niedawno do zespołu dołączył Jacek Kiełb, który również zapewnia zespołowi wartość dodaną w ofensywie.
Zupełnie innym trenerem wydaje się Radosław Mroczkowski. W porównaniu z Ojrzyńskim jest trenerem spokojnym, wręcz flegmatycznym. Mimo to znalazł wspólny język z zespołem i po 8. kolejkach z 14 punktami zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Siła Widzewa tkwi w kolektywie. Po odejściu Sernasa nie ma gwiazd, a najlepszym strzelcem zespołu jest obecnie… obrońca Jarosław Bieniuk, który ma na koncie dwie bramki. Pozostałym kilku zawodnikom udało się trafić tylko raz.
W najbliższej kolejce Korona zagra na własnym boisku z Górnikiem Zabrze. Widzew uda się do Chorzowa i mierzyć się będzie z miejscowym Ruchem. Teoretycznie łatwiejsze zadanie ma Korona. Górnik jest ostatnio w lekkim dołku (w trzech ostatnich meczach zdobył tylko punkt), Ruch natomiast w ostatnich czterech meczach zgromadził dziewięć punktów, przegrywając jedynie z mistrzem Polski na ich terenie po dobrym meczu.
Kto dłużej zachowa status drużyny niezwyciężonej? A może oba zespoły do przerwy reprezentacyjnej przystąpią z zerowym kontem porażek? Odpowiedź poznamy już podczas najbliższej serii meczów.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.
Dlaczego Górnik może zostać mistrzem Polski Oto trzy argumenty [WIDEO]
Wicemistrzowie Polski oraz zdobywcy krajowego pucharu zachwycają w obecnej kampanii Ekstraklasy. Piłkarze Michala Gasparika dotrzymują kroku Lechowi Poznań, a także nie mają prawa czuć się gorsi od skutecznej w tym sezonie Legii Warszawa. Dlaczego zatem to właśnie Górnik może wygrać mistrzostwo?