Wczorajszy mecz Polaków z Czechami zaczął się dla podopiecznych trenera Fernando Santosa bardzo źle. Nie dość, że już po trzech minutach rywale prowadzili dwiema bramkami, to w dodatku kilka minut później boisko z kontuzją opuścił Matty Cash. W sprawie urazu obrońcy grającego na co dzień w Aston Villi są już nowe informacje.
Wczorajszy mecz nie potoczył się po myśli całej reprezentacji Polski, jak i samego Casha. Prawy obrońca polskiej kadry rozegrał zaledwie dziewięć minut, podczas których dał się ograć na skrzydle przy akcji bramkowej na 2:0 dla Czechów. Później jednak musiał opuścić boisko z powodu kontuzji, a zawodnika grającego na co dzień w Aston Villi zastąpił Robert Gumny.
Teraz już wstępnie wiadomo co dolega polskiemu obrońcy. Według informacji, które przekazał reporter TVP Sport, Partyk Ganiek wynika, że Cash ma naciągnięty lewy mięsień łydki. Z tego powodu właśnie 25-latek został zmieniony, co w rozmowie z dziennikarzem przekazał rzecznik PZPN-u, Jakub Kwiatkowski. To sprawia, że występ zawodnika grającego na co dzień w angielskiej Aston Villi jest zagrożony, a sam piłkarz ma przejść dokładniejsze badania, które dadzą odpowiedź na to, czy będzie on do dyspozycji trenera Fernando Santosa na poniedziałkowy mecz z Albanią.
Cash to kolejny zawodnik reprezentacji Polski, który doznał kontuzji w ostatnich dniach. W ostatnich dniach ze zgrupowania z kontuzją wyjechali Bartosz Bereszyński i Kacper Kozłowski, a problemy zdrowotne miał też chociażby Jan Bednarek. Wcześniej z kolei kontuzja wykluczyła przyjazd na zgrupowanie Kamila Piątkowskiego.
Kolejny mecz w ramach eliminacji Polacy rozegrają w poniedziałek, a ich rywalem będzie reprezentacja Albanii. Początek spotkania na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie o godzinie 20:45.