W ostatniej kolejce Premier League Everton nie dość, że został zmasakrowany przez Liverpool, to jeszcze na kilka tygodni stracił belgijskiego napastnika Romelu Lukaku. Jak podał dziennik „Le Derniere Heure”, gdy reprezentant Belgii opuszczał boisko wsparty na ramionach kolegów z drużyny i masażysty, to selekcjoner Czerwonych Diabłów Marc Wilmots przeżywał ciężkie chwile. Kontuzja każdego zawodnika na kilka miesięcy przed mundialem musi stanowić problem. Na szczęście dokładne badania wykazały, że uraz nie jest aż tak groźny, bo więzadła nie zostały uszkodzone, więc jego absencja nie będzie trwała kilka miesięcy, ale być może tylko od trzech do czterech tygodni.