Kiedy w 31. minucie meczu pomiędzy Borussią Dortmund i Olympique Marsylia Sebastian Kehl został kopnięty w głowę przez jednego z rywali, to cały stadion wstrzymał oddech. Na szczęście niemieckiemu pomocnikowi nie stało się nic poważnego.
Całe zdarzenie wyglądało fatalnie. Kehl został dość przypadkowo kopnięty w twarz i upadł na murawę. Na boisku natychmiast wbiegli lekarze, którzy zadecydowali, że o kontynuowaniu gry przez Niemca nie ma mowy. Pierwsze diagnozy mówiły o wstrząśnieniu mózgu, złamaniu kości czaszki, a nawet uszkodzeniu oka.
Na całe szczęścia, żadna z nich się nie potwierdziła. Kehl o dziwo nie doznał poważniejszego uszczerbku na zdrowiu, ale co zrozumiałe, jest bardzo mocno poobijany. Juergen Klopp będzie mógł skorzystać z jego usług już podczas najbliższego meczu ligowego Kaiserslautern.
Szalony hit Bundesligi! Bayern kończył mecz w dziewiątkę
Sobotni hit Bundesligi pomiędzy Bayerem a Bayernem Monachium dostarczył kibicom ogromnych emocji. Były piękne gole, interwencje VAR, a także dwie czerwone kartki. Ostatecznie Bayern zdołał wywieźć cenny punkt, mimo że kończył spotkanie w dziewięciu.