To miał być sezon, w którym piłkarze Barcelony powtórzą wyczyn Arsenalu z kampanii 2003-04. „Kanonierom” udało się wtedy przejść całe rozgrywki ligowe w Premier League suchą stopą, bez choćby jednej porażki. Katalończycy byli bliscy dokonania tego samego w La Lidze, jednak potknęli się na finiszowych metrach, tuż przed metą.
Nie tak piłkarze Valverde mieli zakończyć ten sezon (fot. Reuters)
Podopieczni Ernesto Valverde w znakomitym stylu wywalczyli mistrzostwo Hiszpanii, nie dając się pokonać w 36 kolejkach, grając w tym czasie ze wszystkimi najmocniejszymi przeciwnikami, a więc Realem Madryt, Atletico, Sevillą czy Valencią. Żadnej z tych drużyn nie udało wygrać z Barceloną i wydawało się, że już nikt tego nie dokona, tym bardziej, że do końca rozgrywek „Duma Katalonii” miała się zmierzyć z niżej notowanymi rywalami.
Jak się jednak okazało, świeżo upieczeni mistrzostwie Hiszpanii potknęli się w najmniej spodziewanym momencie. Grająca bez Leo Messiego Barcelona fatalnie rozpoczęła spotkanie z Levante i po zaledwie pół godzinie przegrywała już różnicą dwóch trafień – oba gole strzelił Emmanuel Boateng – i w Walencji zapachniało niespodzianką.
Barcelona odpowiedziała co prawda golem Philippe Coutinho i złapała kontakt z rywalem, ale chyba nikt w katalońskim obozie nie spodziewał się tego, co wydarzyło się tuż po przerwie. Po wznowieniu gry, na przestrzeni zaledwie dziesięciu minut, Levente zdobyło trzy kolejne bramki, nokautując przeciwnika.
Dla gości to był szok i chociaż do samego końca gonili wynik, to udało się im jedynie zmniejszyć rozmiary porażki. Dwa kolejne gole dorzucił Coutinho, a rzut karny wykorzystał Luis Suarez, jednak to było za mało, by wywieźć z Walencji choćby punkt.
Zwycięski marsz Barcelony zakończył się po 43 kolejnych meczach bez porażki, jednak Katalończykom nie udało się osiągnąć upragnionego sezonu, jakim było rozegranie całego sezonu bez choćby jednego potknięcia na koncie.
Levante are the first side to beat Barcelona in LaLiga this season; ending the club’s recording-breaking 43-game unbeaten run stretching back to April 2017.
Zdystansowany. Dlaczego Kylian Mbappe stał się w Madrycie ciałem obcym?
Wystarczyło jedno zdjęcie, by na Santiago Bernabeu wybiło szambo. A gdy swąd już się ulotnił, ujawniły się wszystkie niesnaski między Kylianem Mbappe a resztą zespołu Królewskich.
Arbeloa zabrał głos po bójce w szatni Realu Madryt. „To ja jestem za to odpowiedzialny”
Konferencja prasowa Realu Madryt przed El Classico została zdominowana przez ostatnie zdarzenie z udziałem Fede Valverde oraz Aureliena Tchouameniego. Ostatnie wydarzenia w Los Blancos skomentował Alvaro Arbeloa.