Koncert Zagłębia w pierwszej połowie! Pewna wygrana z beniaminkiem
Zagłębie Lubin pokonało Arkę Gdynia aż 4:0 w 10. kolejce Ekstraklasy. Wszystkie gole padły w pierwszej połowie.
Zagłębie świetnie weszło w poniedziałkowe spotkanie, o czym świadczy fakt, że prowadziło już po trzech minutach. Josip Corluka precyzyjnie dośrodkował z prawego skrzydła na 12. metr, do niepilnowanego Adama Radwańskiego, który skutecznie główkował.
W 7. minucie było już 2:0 dla Zagłębia. Kajetan Szmyt dograł z lewej flanki w pole karne, Radwański przepuścił piłkę, a Leonardo Rocha udanie zamknął akcję na dalszym słupku, strzelając pod poprzeczkę, z tzw. pierwszej piłki.
Arka próbowała się obudzić, chciała stworzyć zagrożenie w ataku, ale brakowało jej konkretów. Można wspomnieć o akcji z 22. minuty, gdy Kamil Jakubczyk oddał mocny strzał z 18m, ale Dominik Hładun pewnie złapał piłkę.
Nie dość, że goście nie wykorzystali lepszego momentu, to w 33. minucie stracili trzeciego gola. Gospodarze krótko rozegrali aut, po którym Radwański dośrodkował z lewej strony na dalszy słupek, do Michała Nalepy, który ładnie główkował.
Gdyby tego było mało, to tuż przed przerwą Zagłębie prowadziło już 4:0. Rocha świetnie podał prostopadle, za linię obrony, do Radwańskiego, który uderzył z 16. metra, po ziemi, przy dalszym słupku.
Po zmianie stron Arka chciała zareagować i powalczyć chociaż o gola honorowego. Po godzinie gry Edu Espiau został sfaulowany w polu karnym przez Nalepę. Sędzia podyktował jedenastkę dla gości, ale potem podbiegł do monitora i po analizie VAR zmienił decyzję, odgwizdując spalonego.
Lechia Gdańsk objęła prowadzenie w 20. minucie spotkania z Cracovią Po strzale Rifeta Kapicia piłka odbiła się od Oskara Wójcika, co zaskoczyło Sebastiana Madejskiego.