Na czwartkowym posiedzeniu Komisji Ligi Ekstraklasy SA podjęto decyzje o przyznaniu kar finansowych dla Lecha Poznań, Śląska Wrocław, Legii Warszawa i Ruchu Chorzów. Indywidualną karę otrzymał gracz Śląska – Jarosław Fojut.
„Na klub Lech Poznań nałożono zakaz udziału zorganizowanej grupy kibiców w pierwszym wyjazdowym wyjazdowym w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy, karę w wysokości dwudziestu tysięcy złotych oraz obowiązek naprawienia szkód za zachowanie kibiców tego klubu (wniesienie i użycie środków pirotechnicznych, wrzucanie petard do innych sektorów, zniszczenia w sektorze gości) podczas meczu 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Wisła Kraków – Lech Poznań.
Na klub Śląsk Wrocław nałożono karę w wysokości dziesięciu tysięcy złotych za zachowanie kibiców tego klubu (użycie środków pirotechnicznych) podczas meczu 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław – Korona Kielce.
Komisja Ligi zdecydowała o nałożeniu na klub Legia Warszawa kary w wysokości sześciu tysięcy złotych za zachowanie kibiców tego klubu (użycie środków pirotechnicznych i rzucanie petard w kierunku płyty boiska, szczególne natężenie wulgaryzmów) podczas meczu 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia Warszawa.
Na klub Ruch Chorzów nałożono karę w wysokości pięciu tysięcy złotych za zachowanie kibiców tego klubu (okrzyki rasistowskie, szczególne natężenie wulgaryzmów) podczas meczu 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin – Ruch Chorzów.
Zawodnik Śląska Wrocław Jarosław Fojut został ukarany dwoma meczami dyskwalifikacji w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy za przewinienie, które nie zostało zauważone przez sędziego głównego w meczu 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław – Korona Kielce” – poinformowała Ekstraklasa S.A. w oświadczeniu na swej stronie internetowej.
„Spędziliśmy ze sobą więcej lat, niż żyjąc oddzielnie”. Poznajcie Jesusa Imaza i jego żonę Marię [WYWIAD]
Jesus Imaz od lat jest gwiazdą nie tylko Jagiellonii Białystok, ale całej Ekstraklasy. Sam Hiszpan uważa, że dobrą formę zawdzięcza żonie! No to sprawdźmy, ile w tym prawdy.