Zwycięstwo nad Śląskiem Wrocław wprowadziło dużo spokoju do szatni Lecha Poznań. Piłkarza Kolejorza raz jeszcze uwierzyli w swoje możliwości i zamierzają pokazać w kolejnych spotkaniach, że ich niedzielna wygrana nie była dziełem przypadku.
Pierwszą okazją do podreperowania nadszarpniętego zaufania kibiców Lecha będzie środowy mecz z Górnikiem Zabrze. Zdaniem obrońcy Kolejorza Huberta Wołąkiewicza w starciu z 14-krotnymi mistrzami Polski będą liczyły się tylko trzy punkty. – Wygrana ze Śląskiem bardzo nas cieszy i zarazem podbudowuje przed jutrzejszym meczem z Górnikiem Zabrze. Ten mecz jest dla niezwykle ważny, bo wiemy w jakiej jesteśmy sytuacji i jak bardzo potrzebujemy punktów – powiedział.
– Trzeba to zmienić. Przełamaliśmy się i mam nadzieję, że z Górnikiem pokażemy, że to nie był przypadek i wszystko zmierza we właściwym kierunku – dodał Wołąkiewicz, który podczas meczu ze Śląskiem pełnił funkcję kapitana zespołu.
Lech zajmuje aktualnie dziewiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy i traci już osiem punktów do strefy gwarantującej udział w europejskich pucharach. Mecz z Górnikiem będzie więc dla Kolejorza ostatnim gwizdkiem na włączenie się do walki o Ligę Europy.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.