Timothy Ouma nie okazał się wzmocnieniem Kolejorza. Na domiar złego z reprezentantem Kenii są chroniczne problemy różnego rodzaju.
– Ouma do dziś nie wrócił do naszego kraju i co najgorsze nie wiadomo, kiedy dokładnie dotrze do Poznania – czytamy na stronie kkslech.com.
Ouma był antybohaterem spotkania Lecha z Arką Gdynia. Kenijczyk obejrzał czerwoną kartkę przy prowadzeniu Kolejorza. Arka wykorzystała grę w przewadze i wygrała 3:1. Następnie Ouma wyjechał na zgrupowanie swojej reprezentacji, ale z powodu kontuzji nie zagrał w meczach kadry.
Pomocnik wypożyczony ze Slavii Praga poinformował dyrektora sportowego Lecha, że zanim wróci do klubu musi załatwić sprawy osobiste.
Niezależnie od tego, kiedy Ouma pojawi się w Poznaniu to zapewne już go więcej nie zobaczymy w koszulce Kolejorza. Zimą Slavia ma skrócić jego wypożyczenie. (sul)
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.
No ale w czym problem ? średni z niego pożytek 🙂