Wiele wskazuje na to, że czeka nas kolejny transfer reprezentanta Polski we włoskiej Serie A. Według doniesień medialnych w najbliższych dniach powiększy się liczba polskich piłkarzy w Spezii Calcio!
Według doniesień dziennikarza portalu Meczyki.pl Tomasza Włodarczyka, blisko trafienia do Spezii jest polski stoper – Przemysław Wiśniewski. To 24-letni zawodnik, który w lipcu zeszłego roku na zasadzie wolnego transferu odszedł z Górnika Zabrze i trafił do grającej we włoskiej Serie B – Venezii.
Tam odnalazł się świetnie – wystąpił w 18 z 19 możliwych spotkań (raz pauza za nadmiar żółtych kartek) i rozegrał już 1620 minut w Serie B. Wiśniewski za swoją grę zbiera bardzo dobre opinie i to pomimo tego, że Venezia aktualnie zajmuje dopiero 17. miejsce w ligowej tabeli.
Jednakże jego solidna gra nie umknęła uwadze innych klubów i wiele wskazuje na to, że Wiśniewski zostanie we Włoszech, ale przeniesie się natomiast o poziom wyżej. Polak trafi do Spezii za około pięć milionów euro, co jak na to, że gra w Venezii dopiero pół roku jest całkiem wysoką ceną. Według Włodarczyka w grze o pozyskanie Wiśniewskiego jest jeszcze grający w Bundeslidze Werder Brema oraz reprezentant Ligue 1 – Montpellier, to najprawdopodobniej Wiśniewski zostanie kolejnym polskim zawodnikiem Spezii.
Jeśli transfer Wiśniewskiego zostanie sfinalizowany, to będzie on czwartym polskim piłkarzem w Spezii. W tym włoskim klubie już grają Bartłomiej Drągowski, Jakub Kiwior oraz Arkadiusz Reca. Ponadto wiele się mówi w ostatnich dniach o tym, że drużynę może zasilić kolejny Polak – Szymon Żurkowski, który miałby się przenieść do Spezii na zasadzie transferu definitywnego z Fiorentiny.
W Turynie mają dość Di Gregorio. Juve szuka następcy
Michele Di Gregorio nie jest w ostatnim czasie mocnym punktem Juventusu FC. Działacze "Starej Damy" rozpoczęli już poszukiwania nowego bramkarza.
Polski akcent w Rzymie. Ziółkowski znów dostał swoją szansę w meczu Serie A
AS Roma wykonała plan i pewnie pokonała Cremonese 3:0 na Stadio Olimpico. W końcówce spotkania na murawie pojawił się Jan Ziółkowski, który zaliczył kolejne minuty w Serie A.