Timo Werner był w ostatnich miesiącach przymierzany do Liverpoolu i wydawało się, że jeśli w przyszłości zmieni otoczenie, to przeniesie się właśnie na Anfield. Jak jednak donosi „Mundo Deportivo”, do wyścigu po Niemca może już niedługo włączyć się inny europejski gigant.
Timo Werner przymierzany do czołowych klubów europejskich (fot. Reuters)
Klubem, który wziął pod lupę napastnika RB Lipsk jest FC Barcelona. Katalończycy zamierzają po zakończeniu sezonu sprowadzić na Camp Nou Lautaro Martineza z Interu Mediolan, ale jeśli ta sztuka by się im nie powiodła, wtedy skierują wzrok właśnie na Niemcy.
„Mundo Deportivo” informuje, że Werner jest dla Barcelony snajperem drugiego wyboru, jednak to wcale nie oznacza, że finalnie nie okaże się dla drużyny dużo lepszą opcją. Mowa w końcu o czołowym strzelcu Bundesligi, który cały czas znajduje się w grze o miano najskuteczniejszego zawodnika ligi. Do swojego jedynego rywala, czyli Roberta Lewandowskiego Niemiec traci cztery trafienia.
Snajper RB Lipsk to jednak nie tylko gwarancja jakości i goli (do momentu przerwanie rozgrywek zdobył on 27 bramek i zapisał na swoim koncie 12 asyst). To również dużo tańsza opcja transferowa, co w przy obecnych realiach finansowych będzie miało bardzo duże znaczenie.
Inter Mediolan oczekuje za Martineza ponad 100 milionów, podczas gdy Werner ma kosztować 60 milionów euro, czy tyle, ile zapisano w jego klauzuli odstępnego. Co ważne, wspomniana klauzula obowiązuje jedynie do 15 czerwca i jeśli przed tą datą nie zostanie aktywowana, wtedy klub z Lipska będzie mógł za swojego lidera oczekiwać dowolnej kwoty.
Oprócz Barcelony i Liverpoolu, sytuację napastnika ma również bardzo uważnie monitorować Bayern Monachium, który myśląc długoterminowo, już dziś musi rozważać sprowadzenie na Allianz Arenę następcy wspomnianego Lewandowskiego.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.