Grzegorz Krychowiak nie zwalnia tempa. Tym razem pomocnik Lokomotiwu Moskwa zapisał na swoim koncie asystę podczas meczu z Orenburgiem i pomógł swojej drużynie w odniesieniu wyjazdowego zwycięstwa (3:2).
Grzegorz Krychowiak ponownie zapunktował (fot. Reuters)
Reprezentant Polski od początku sezonu znajduje się w znakomitej formie i jest nie tylko liderem środka pola swojego zespołu, ale także jednym z jego czołowych strzelców. Przed niedzielnym meczem Krychowiak miał na swoim koncie pięć bramek i asystę przy trafieniu kolegi, ale jak się okazało, dla niego to wciąż mało.
Lokomotiw był faworytem niedzielnego starcia i bardzo szybko udało mu się wyjść na prowadzenie. Krychowiak znalazł się z piłką na prawym skrzydle i precyzyjnie dograł w pole karne, gdzie do siatki trafił Barinow. Kiedy tuż po przerwie na 2:0 podwyższył Fiodor Smołow, który pewnie wykorzystał rzut karny, można było zaryzykować stwierdzenie, że goście nie wypuszczą już rywala ze swoich szponów.
Orenburg wrócił do gry po golu Rogicia, jednak w 88. minucie marzenia gospodarzy o punkcie rozwiał Eder. W doliczonym czasie gry padła jeszcze bramka, a wynik spotkania na 2:3 ustalił Kuliszew.
Dzięki wygranej Lokomotiw awansował na czwarte miejsce w tabeli ligi rosyjskiej i zbliżył się na dystans trzech punktów do lidera z Petersburga.
Wspomniany Krychowiak przebywał na boisku do 68. minuty, podczas gdy Maciej Rybus poczynania swoich kolegów oglądał z wysokości ławki rezerwowych.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.
Tytuł wraca do Porto! Polskie trio wygrało ligę portugalską
Dzięki wygranej 1:0 po bramce Jana Bednarka z 41. minuty, FC Porto oficjalnie zostało mistrzem Portugalii. Dla Smoków to powrót na tron po czterech latach.
Bednarek z golem dla Porto! Mistrzostwo coraz bliżej [WIDEO]
Reprezentant Polski zdobył bramkę w 40. minucie po asyście Gabriego Veigi. Po stałym fragmencie i bramce obrońcy Porto jest o krok od mistrzostwa Portugalii.