Media: Z tego powodu Raków zwolnił Tomczyka. „Nie opanował szatni”
W niedzielę niczym grom z jasnego nieba gruchnęła informacja o tym, że Łukasz Tomczyk nie będzie prowadził dłużej Rakowa Częstochowa. Nic na to nie wskazywało, a jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej prezes Medalików, Wojciech Cygan, zapewniał, że klub wiąże z młodym szkoleniowcem długofalowe plany.
Czara goryczy w kontekście niedługiej kadencji następcy Marka Papszuna przelała się po przegranym finale Pucharu Polski. W sobotę na PGE Narodowym Częstochowianie musieli uznać wyższość Górnika Zabrze.
Medaliki nadal nie są pewne gry na arenie międzynarodowej w przyszłym sezonie. Obecnie plasują się bowiem dopiero na 5. pozycji w Ekstraklasie i na ostatniej prostej muszą zakasać rękawy, by zagwarantować sobie udział w kwalifikacjach europejskich pucharów.
Rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o niespodziewaną decyzję o zwolnieniu Tomczyka uchylił Kamil Głębocki z kanału „Na Wylot”.
– Łukasz Tomczyk to niedoświadczony trener. Niestety, nie opanował szatni. Takie informacje do mnie docierają – powiedział częstochowski dziennikarz.
– Ludzie w klubie, z Michałem Świerczewskim, stracili wiarę, że on to dźwignie. Nie możesz tak zagrać finału. To nie był kluczowy czynnik, ale to przeważyło – podkreślił.
– Trzeba mieć autorytet u zawodników. Tutaj niestety się tego nie udało zrobić – zakończył Głębocki. (FT)
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.