Sebastian Szymański po raz kolejny potwierdził bramkostrzelną formę. Tym razem Polak wpisał się na listę strzelców w meczu przeciwko Lokomotiwowi Moskwa w ramach 6 kolejki rosyjskiej Premier Ligi. Jego trafienie dało remis Dynamu Moskwa.
Szymański dał kolejny sygnał, że jest w wysokiej formie. (fot. 400mm.pl)
Była 41. minuta spotkania, gdy Sebastian Szymański wszedł w posiadanie piłki na połowie rywala. Polski skrzydłowy dostrzegł z oddali źle ustawionego na linii bramkowej golkipera i natychmiast zdecydował się na oddanie strzału. Piłka po jego mocnym uderzeniu po ziemi zgodnie z planem zatrzepotała w siatce.
Dzięki trafieniu Szymańskiego jego Dynamo doprowadziło do wyrównania. Wcześniej w 23. minucie na listę strzelców dla Lokomotiwu wpisał się Fiodor Smołow. Finalnie jednak więcej goli nie padło. Padł za to jednobramkowy remis.
To już trzecia bramka w wykonaniu reprezentanta Polski w tym sezonie rosyjskiej ekstraklasy. Tym samym Szymański jest drugim najlepszym strzelcem Dynama. Pod względem liczby strzelonych goli ustępuje tylko Daniilowi Fominowi, który ma na swoim koncie o jedno trafienie więcej.
Ale to nie wszystko. W dwóch poprzednich sezonach, podczas których również był podstawowym zawodnikiem Dynama, łącznie strzelił… tylko dwa gole. Oznacza to, że jego dotychczasowy dorobek bramkowy po sześciu kolejkach bieżącego sezonu jest lepszy od dorobku bramkowego w 50 spotkaniach dwóch ostatnich sezonów!
Szymański ma powody do zadowolenia nie tylko ze względu na postawę indywidualną, ale również zespołową. Po sześciu kolejkach Dynamo plasuje się w tabeli na drugim miejscu. Do liderującego Zenitu Sankt Petersburg traci raptem jeden punkt.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.