Źle się dzieje w Księstwie. AS Monaco już po raz drugi w ostatnich miesiącach poprosiło swoich piłkarzy o zgodę na obniżenie ich pensji. Jak donoszą francuskie media, negocjacje do łatwych nie należały, jednak ostatecznie stronom udało się dojść do zgody.
Kamil Glik musiał się pogodzić z kolejną obniżką swojej pensji (fot. Reuters)
Włodarze AS Monaco tuż po przerwaniu rozgrywek piłkarskich z powodu pandemii koronawirusa zaapelowali do swoich graczy, by ci przystali na obniżenie swoich wynagrodzeń o 16 procent, udając się przy okazji na częściowe bezrobocie.
Piłkarze poszli swojemu pracodawcy na rękę, licząc zapewne, że stan „zamrożenia” nie potrwa długo i po wznowieniu zmagań ligowych odzyskają swoje pieniądze.
Jak się jednak okazało, Francuzi zdecydowali się na to, by rozgrywek w Ligue 1 nie wznawiać, a to oznacza, że kluby czeka dużo dłuższa przerwa niż przewidywano. To z kolei generuje bardzo konkretne straty i dlatego w Monaco raz jeszcze musieli udać się po prośbie do szatni.
„L’Equipe” informuje, że tym razem konieczność oszczędności jest jeszcze większa i klub porozumiał się z zawodnikami w kwestii obniżenia pensji o połowę. Co ciekawe, obostrzenia 50-procentowe dotyczą tych piłkarzy, którzy zarabiają powyżej 100 tysięcy euro miesięcznie. Całość kwoty ma zostać zwrócona na ich konta w sierpniu.
Jednym z graczy AS Monaco jest Kamil Glik. Zarobki reprezentanta Polski w klubie z Księstwa – według różnych źródeł – mają oscylować między 900 tysiącami, a 1,5 miliona euro za sezon.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.