Kryzys Cracovii trwa. „Pasy” zasłużenie przegrały w sobotnie popołudnie z Motorem Lublin.
Ponownie od groma zastrzeżeń do swoich podopiecznych mógł mieć Luka Elsner, który po dotkliwej porażce z Radomiakiem Radom przed przerwą reprezentacyjną mówił przecież, że każdy zawodnik ma u niego od nowa czystą kartę.
BEZ BRAMEK DO PRZERWY
Cracovia była znów jednowymiarowa. Jej jedynym pomysłem na konstruowanie akcji w pierwszych 45 minutach były właściwie szybkie ataki i długie piłki zagrywane na wolne pole w kierunku Filipa Stojilkovicia. Sobota nie była natomiast dniem szwajcarskiego napastnika, który podejmował mnóstwo złych decyzji, był niedokładny i miał na sobie czapkę niewidkę.
Motor z kolei był zdecydowanie lepiej zorganizowany od zespołu Luki Elsnera. Nieźle funkcjonowały skrzydła lublinian. Aktywny na prawej flance był m.in. Michał Król. Wyróżniał się również Ivo Rodrigues, starając się brać na siebie odpowiedzialność za kreowanie ataków. Goście również mieli jednak kłopoty z dochodzeniem do sytuacji strzeleckich.
TRZY GOLE PO PRZERWIE. KAROL CZUBAK ZAPEWNIŁ MOTOROWI WYGRANĄ
Drużyna Mateusza Stolarskiego wyszła na prowadzenie chwilę po rozpoczęciu drugiej odsłony rywalizacji. Piłka zatrzepotała w siatce po uderzeniu zza pola karnego Rodriguesa i rykoszecie od Brahima Traore.
Motor dobrze rozpoczyna drugą połowę! 👊 Piłka po strzale Ivo Rodriguesa odbiła się od Brahima Traore i Madejski był bez szans!
Cracovia szukała sposobu, aby wyrównać, ale długo biła głową w mur, rozgrywając piłkę w poprzek. W końcu sprawy w swoje nogi wziął Mateusz Praszelik, który z ławki zameldował się na placu gry. W 67. minucie ofensywny pomocnik fenomenalnym uderzeniem zaskoczył Ivana Brkicia.
„Pasy” nabrały wiatru w żagle i wydawało się, że spróbują pójść po kolejne trafienie. Niezłe uderzenie zza szesnastki oddał m.in. rozochocony golem Praszelik.
Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry to Motor ponownie wyszedł jednak na prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Karol Czubak, który przez większość spotkania nie był zbytnio widoczny. 25-latek w najważniejszym momencie zrobił jednak to, co do niego należało, zapewniając Motorowi pełną pulę.
𝐊𝐀𝐑𝐎𝐋 𝐂𝐙𝐔𝐁𝐀𝐊! ⚽ Motor znów na prowadzeniu w Krakowie! 🔥
Cracovia zanotowała trzecią porażkę w czterech ostatnich spotkaniach. Jak tak dalej pójdzie, niebawem ciemne chmury zaczną zbierać się nad trenerem Elsnerem. „Pasy” nie przypominają już bowiem zespołu, który regularnie chwaliliśmy na początku sezonu. (FT)
„Spędziliśmy ze sobą więcej lat, niż żyjąc oddzielnie”. Poznajcie Jesusa Imaza i jego żonę Marię [WYWIAD]
Jesus Imaz od lat jest gwiazdą nie tylko Jagiellonii Białystok, ale całej Ekstraklasy. Sam Hiszpan uważa, że dobrą formę zawdzięcza żonie! No to sprawdźmy, ile w tym prawdy.