Wychowanek Błękitnych Raciąż jesienią w sezonie 2009-10 został sprowadzony ze Znicza Pruszków na Konwiktorską. Jako obrońca warszawskiej Polonii rozegrał raptem siedem spotkań, jeden mecz w Pucharze Polski, trzy w ekstraklasie i trzy w Lidze Europy, między innymi strzelając bramkę ekipie AC Juvenes/Dogana.
W Polsce Daniel Kokosiński stał się sławny głównie ze względu na pozyskanie własnego klubu (potocznie zwanego Klubem Kokosa) do którego trafił po tym, jak mimo żądań właściciela Polonii, Józefa Wojciechowskiego nie zgodził się na renegocjowanie kontraktu.
Ponad dwuletni pobyt w KK nie zaowocował sukcesami sportowymi natomiast w przyszłości z pewnością przypominać będzie urazami stawów i mięśni, bo piłkarz codziennie zamiast kopać piłkę, zmuszany był do biegania parkowymi alejami lub wspinania się w przysiadzie po schodach. Treningi (na wyniszczenie) miały zmiękczyć, według biznesmena niepokornego obrońcę.
Od kilku dni Kokosiński spędza w klubie osiem godzin, trenując już z całą drużyną Polonii. Wprawdzie to nie on, tylko koledzy w ramach kary dołączyli do niego i w Klubie Kokosa nieoczekiwanie zrobiło się tłoczno. Skądinąd wiemy, że piłkarz zamierza udać się do właściciela Polonii z żądaniem podwyższenia uposażenia, bo uważa za wielce niesprawiedliwe, że będąc członkiem z najdłuższym stażem klubu własnego imienia zarabia mniej od wszystkich pozostałych uczestników. Faktycznie, w przypadku działalności KK od początku brakowało sensu, brakowało logiki. Na razie wymówienia otrzymali pracownicy Polonii z pionu administracyjnego. Co będzie dalej, tego nie wie nikt – nawet entliczek pentliczek.
Pogoń postawi na młodzież w finale sezonu? Są duże szanse
Pogoń Szczecin jest jedną z tych drużyn, które wiedzą przed ostatnią kolejką PKO BP Ekstraklasy, że ani nie spadną, ani nie wejdą do europejskich pucharów. Portowcy mogą wykorzystać ten fakt do dania szansy młodzieży.
Jakub Adkonis w bieżącym sezonie jest wypożyczony z Legii Warszawa do Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Wszystko wskazuje na to, że 18-latek tego lata wróci na Łazienkowską, ale tylko na chwilę.
Zmiana bramkarza na mecz o utrzymanie? To bardzo możliwe
Już jutro odbędzie się spotkanie, które zdecyduje o dalszym losie Lechii Gdańsk w PKO BP Ekstraklasie. Wygląda na to, że gdański klub wystawi w tym spotkaniu innego bramkarza.