Zagłębie zajęło 15. miejsce w Ekstraklasie (5 punktów przewagi nad strefą spadkową) i zdołało się w niej utrzymać. Trener zespołu z Lubina, Leszek Ojrzyński, zabrał głos na temat wzmocnień.
– Pozycje, na których z pewnością potrzebujemy wzmocnień? Ameryki nie odkryję – lewy obrońca, bo nie mieliśmy takiego zawodnika typowo lewonożnego. Występował tam Josip Corluka. Szkoda, że kontuzjowany jest Mateusz Grzybek. To chłopak, który – gdyby był zdrowy – mógłby grać i na tej, i na innej pozycji. Bardzo go cenię, czekam na jego powrót – mówił Leszek Ojrzyński w rozmowie z mediami Zagłębia.
Szkoleniowiec podał kolejne pozycje, które wymagają wzmocnień. – Myślę, że skrzydłowy, gdyż możemy stracić jednego czy dwóch zawodników. Sądzę, żepotrzeba też dwóch napastników, bo ten okres pokazał, że musi być rywalizacja. Chcąc grać na dwóch napastników, trzeba mieć trzech w kadrze. Na razie nie wygląda to tak, jak powinno – opowiadał niespełna 53-latek.
– Kto jeszcze?Rozgrywający, z lewą nogą. Pod tym kątem byliśmy ubodzy. Nie mieliśmy rozpisanych stałych fragmentów na lewą nogę, bo wszyscy nasi piłkarze byli prawonożni.Nie mieliśmy też możliwości mocnego uderzenia z akcji, z lewej nogi – dokręcanego z prawej strony lub odkręcanego z lewej. Potrzebny jest zatem piłkarz lewonożny – i na obronie, ale też najlepiej, by był jeszcze egzekutorem, playmakerem, który da nam opcję z przodu, tzw. dziesiątka – dodał Ojrzyński. (MZ)
To był chłopak który potrafił pociągnąć drużynę do przodu
Monika
30 maja, 2025 15:26
Słuchy chodzą że sprzedadzą Tomasza Pieńko.Jesli się tak stanie to będą pieniądze na nowych zawodników.Oby został i dalej grał.Mozna inaczej rozwiązać ten problem,a nie pozbywać się młodzieżowców
Dobre wieści w sprawie napastnika Legii Warszawa. To on posadzi Miletę Rajovicia na ławce?
Legia Warszawa przygotowuje się do niedzielnego starcia z Cracovią. Marek Papszun ma coraz mniejsze problemy kadrowe, a wkrótce pojawi mu się kolejna opcja w linii ataku.
Znaczy się że Łakomy powinien wrócić….
To był chłopak który potrafił pociągnąć drużynę do przodu
Słuchy chodzą że sprzedadzą Tomasza Pieńko.Jesli się tak stanie to będą pieniądze na nowych zawodników.Oby został i dalej grał.Mozna inaczej rozwiązać ten problem,a nie pozbywać się młodzieżowców