Kogo jeszcze warto sprawdzić w kadrze? Ściągawka PilkaNozna.pl dla Fornalika
Przed nami pierwsze mecze eliminacji do mistrzostw świata. Co ważne, u steru reprezentacji będzie podczas nich stał Waldemar Fornalik. Jak obecnie wygląda jego kadra i czy aby na pewno selekcjoner powołał wszystkich najlepszych polskich zawodników? PilkaNozna.pl postanowiła przygotować dla opiekuna biało-czerwonych małą ściągawkę.
Przypomnijmy, że nowy opiekun reprezentacji postanowił namieszać nieco w swoim zespole i na spotkania z Czarnogórą i Mołdawią powołał kilku zawodników, których raczej nie oglądaliśmy u jego poprzednika. Do drużyny dołączyli m.in. Kamil Glik, Marek Saganowski czy też Grzegorz Krychowiak. Chciałoby się powiedzieć „w końcu”, bo szczególnie powołań dla Glika i Krychowiaka kibice i fachowcy nie mogli się doprosić od dłuższego czasu. Miłym zaskoczeniem jest także umieszczenie na liście rezerwowych Arkadiusza Milika z Górnika Zabrze, chociaż biorąc pod uwagę fakt w jakiej formie jest ostatnio Arkadiusz Piech, to młodzian z Roosevelta mógłby wskoczyć nawet do zasadniczej kadry.
Tyle o ostatnich powołaniach. Fornalik skompletował naprawdę fajną grupę zawodników, ale jest jeszcze kilku graczy, których sprawdzenie z całą pewnością trzeba będzie rozważyć przed rozesłaniem kolejnych zaproszeń na zgrupowanie reprezentacji.
Celeban i Szukała pukają do bram kadry
Na zaszczyt gry z orzełkiem na piersi od początku tego sezonu ciężko pracuje Piotr Celeban, obrońca rumuńskiego Vaslui, który w dwóch ostatnich meczach wpisywał się na listę strzelców. Polak jest jednym z filarów formacji obronnej swojego zespołu, a o tym, że w piłkę grać potrafi, i to grać dobrze, przekonali się niedawno piłkarze Interu Mediolan, których Vaslui o mały włos nie wyeliminowało z Ligi Europy. Na uwagę zasługuje również Łukasz Szukała, który zasilił szeregi mocnej Steauy Bukareszt. W minionej kolejce ligowej Polak przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty i jeśli tylko na dobre zadomowi się w pierwszym składzie swojego nowego zespołu, to Fornalik powinien pofatygować się do Bukaresztu i zobaczyć go w akcji. W końcu na dobrych obrońcach nam nie zbywa, a gra w takim zespole jak Steaua to jednak nobilitacja. Tak tak, nie dajmy się zwieść pozorom. Liga rumuńska jest o klasę silniejsza od naszej Ekstraklasy, a drużyny z tego kraju regularnie grają w fazach grupowych Ligi Mistrzów i Ligi Europy.
Wielkim nieobecnym zgrupowania jest oczywiście Artur Sobiech z Hannoveru 96, chociaż o jego powrót na łono reprezentacji możemy być raczej spokojni. Polak jest ostatnio w wyśmienitej formie, o czym najlepiej świadczą jego dwa gole w starciu z Wolfsburgiem i wybór do jedenastki 2. kolejki Bundesligi „Kickera”. Fornalik odsunął go od składu po fatalnym występie w Tallinie, ale jak widać, terapia szokowa wyszła Sobiechowi na dobre i to właśnie on powinien być naszym snajperem nr 2 podczas kampanii eliminacyjnej do mundialu w Brazylii.
Krajowe podwórko
Jeśli chodzi o graczy z krajowego podwórka, to jest kilku, którzy od początku sezonu pracują na powołanie. Nieporozumieniem jest powoływanie do kadry Łukasza Fabiańskiego, który w Arsenalu jest jedynie rezerwowym, dlatego proponujemy dać szansę jego imiennikowi z Górnika Zabrze Łukaszowi Skorupskiemu. Młody bramkarz już w poprzednim sezonie imponował formą, a w tym jedynie ją potwierdza. Oczywiście, Szczęsnego czy Tytonia z bramki raczej nie wygryzie, ale sama obecność w reprezentacji będzie dla niego wielkim wyróżnieniem i motywacją do jeszcze cięższej pracy. Dla „Fabiana” – przy całej sympatii – już niekoniecznie.
Nadal bardzo dobrze prezentują się Szymon Pawłowski z Zagłębia Lubin, który w większości meczów musi praktycznie sam ciągnąć za uszy swój zespół i Maciej Makuszewski z Jagiellonii Białystok, który w każdej kolejce jest wyróżniającą się postacią „Jagi” i – to chyba nie będzie spore nadużycie – jest obecnie jednym z najlepszym piłkarzy w całej lidze.
Młodzi i starzy
No i na koniec jeszcze kilka nazwisk spoza granic naszego kraju, które Waldemar Fornalik powinien zapisać w swoim kajecie. Po kilku latach przesiadywania na ławkach rezerwowych różnych klubów, swoje miejsce na Wyspach znalazł Tomasz Cywka. Polak rozegrał dla swojego Barnsley FC już cztery mecze w tym sezonie, w których strzelił jednego gola. Wszystko to na bezpośrednim zapleczu Premier League. Być może jeszcze za wcześnie na powołanie do kadry, niech Cywka rozegra na dobrym poziomie przynajmniej jedną rundę, ale warto mu się przyglądać.
Podobnie jak warto obserwować rozwój młodego Bartosza Salamona z Brescii Calcio. Polaka łączono już chyba ze wszystkimi czołowymi klubami Serie A, ale spokojnie. Chłopak ogrywa się na boiskach Serie B i już niedługo może dostać swoją wielką szansę. Powołanie do reprezentacji i sprawdzenie go warunkach bojowych, z całą pewnością jego karierze nie zaszkodzi, a wręcz pomoże. Wiadomo, że inaczej traktuje się piłkarzy z adnotacją „reprezentant kraju” w CV.
Kolejni piłkarze są związani z 1.FC Koeln. Chodzi oczywiście o Sławomira Peszkę przebywającego obecnie na wypożyczeniu do Wolverhamton Wanderers i Kacpra Przybyłko, młodą gwiazdkę popularnych Kozłów. Pierwszy praktycznie z marszu stał się wiodącą postacią Wilków i dłuższe pomijanie go przy powołaniach robi się po prostu niepoważne. Peszko to zawodnik, który potrafi zrobić różnicę i w reprezentacji być powinien. Koniec i kropka. Przybyłko to raczej melodia przyszłości, ale jeśli ten utalentowany chłopak ma kiedyś zagrać w trykocie z orłem na piersi, to już dzisiaj trzeba o niego zadbać i chociażby ze względów czysto formalnych powołać go do kadry. Jeśli zaśpimy, to możemy być pewni, że zrobią to za nas nasi zachodni sąsiedzi.
Jeszcze słówko o Arturze Borucu, Sebastianie Boenischu i Ireneuszu Jeleniu. Jeśli ktoś płakał za tymi piłkarzami (w co ciężko uwierzyć), niech obetrze łzy i nie żałuje. Żaden z tych panów nie ma obecnie klubu, a więc zaszczyt gry w reprezentacji im nie przysługuje. Jeśli zaś mamy być szczerzy, to Boenischowi nie przysługiwał nawet wtedy, gdy miał stałego pracodawcę.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.