– To dla mnie, jako trenera, wielki sukces. Jestem przeszczęśliwy, że awansowaliśmy do następnej rundy pokonując tak dobrego przeciwnika jak Esbjerg – podkreślił Jan Kocian.
– W pierwszej połowie wyglądaliśmy nieźle. Byliśmy aktywni, silni w defensywie, szybko wychodziliśmy do kontr. Realizowaliśmy plan taktyczny, który założyliśmy przed meczem. Strzeliliśmy bramkę z rzutu karnego. Natomiast w drugiej części meczu nie zaprezentowaliśmy się już gorzej. Nie może tak być, ze zespół jest zepchnięty do defensywy i cały czas broni się we własnym polu karnym – wyjaśnił trener Ruchu.
– Ciężko powiedzieć, kogo chcielibyśmy wylosować. W szatni wspominaliśmy o Borussii Mönchengladbach, ale to jest mniej istotne. Ruch w pucharach już dawno nie odniósł takiego sukcesu. Bez względu na to, kogo wylosujemy, będziemy walczyć i nikomu za darmo nie oddamy zwycięstwa. Wierzymy, że szczęście sprzyja lepszym – zakończył słowacki trener.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.