Od półfinału rywalizację w Klubowych Mistrzostwach Świata rozpoczęła FC Barcelona. Kataloński klub wykonał swoje zadanie i rozgromił Al Sadd z Kataru.
Josep Guardiola nie wystawił głębokich rezerw, ale kilku kluczowych zawodników posadził na ławce rezerwowych. Poczynania kolegów obserwowali między innymi Xavi oraz Cesc Fabregas.
Od samego początku spotkania przewaga Barcelony była przygniatająca. Al Sadd dzielnie się broniło, ale ich opór został dosyć szybko przełamany. W 25. minucie po fatalnym nieporozumieniu bramkarza oraz defensora ekipy z Kataru, bramkę zdobył Adriano. Jeszcze przed przerwą ten zawodnik podwyższył na 2:0.
W drugiej połowie obraz meczu nie zmienił się. Katarska drużyna nie miała wystarczająco dobrych zawodników, aby zaskoczyć Barcelonę. Katalończycy dołożyli jeszcze dwie bramki i dali jasno do zrozumienia, że do Japonii przyjechali po główne trofeum.
Finał Klubowych Mistrzostw Świata rozegrany zostanie w niedzielę. O ostateczny triumf Barcelona powalczy z brazylijskim Santosem, którego największą gwiazdą jest Neymar.
Al Sadd – FC Barcelona 0:4 (0:2) 0:1 – Adriano (25′) 0:2 – Adriano (43′) 0:3 – Keita (64′) 0:4 – Maxwell (81′)
Real szuka następcy Mourinho? Dwóch trenerów na radarze
Jose Mourinho ma pewną pozycję w Realu Madryt. Jednak władze ,,Królewskich'', myśląc o przyszłości, sondują rynek trenerski. Mają na oku dwóch perspektywicznych szkoleniowców.