Zgodnie z oczekiwaniami Bayern Monachium nie miał żadnych problemów z Guangzhou Evergrande w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata. Bawarczycy bardzo pewnie ograli chińskiego rywala i awansowali do wielkiego finału.
Mecz tych dwóch zespołów wzbudzał emocje ze względu na trenerów. Był to wielki pojedynek Pepa Guardioli z Marcello Lippim. Faworytem był oczywiście ten pierwszy, gdyż dysponował znacznie silniejszym zespołem.
Mimo to Chińczycy przez długi czas umiejętnie się bronili. Jednak w końcówce pierwszej połowy podopieczni Lippiego złapali zadyszkę. Najpierw w 40. minucie bramkę z dosyć ostrego kąta zdobył Franck Ribery. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy prowadzenie Bawarczyków podwyższył Mario Mandzukić.
Druga część gry rozpoczęła się świetnie dla Bayernu. Po bardzo ładnym uderzeniu Mario Goetze mistrzowie Niemiec prowadzili już 3:0. Kolejne minuty przypominały trening, a ekipa Guardioli bez problemów dowiozła do końca wysokie prowadzenie.
Drugi finalista zostanie wyłoniony z pary Raja Casablanca – Atletico Mineiro. Ten półfinał rozegrany zostanie jutro.
Drużyna Polaków upokorzona! Stade Rennes przegrało aż 0:4 [WIDEO]
Stade Rennais przegrało aż 0:4 z AS Monaco. W drużynie przegranych zagrali Przemysław Frankowski oraz Sebastian Szymański. Ten drugi zadebiutował w barwach francuskiej ekipy.