Guangzhou
Evergrande w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata. W meczu 1/4
finału rozgrywanego w Japonii klubowego mundialu chiński zespół
wygrał 2:1 z meksykańskim Clubem America. W spotkaniu decydującym
o wejściu do finału Guangzhou zmierzy się z Barceloną.
Luiz Felipe Scolari jest aktualnie trenerem Guangzhou Evergrande, półfinalisty klubowego mundialu (foto: G. Wajda)
Wszystkie
gole niedzielnego ćwierćfinału Klubowych Mistrzostw Świata
rozgrywanego w Osace padły dopiero po przerwie. W 55. minucie Club
Amercia objął prowadzenie po bramce meksykańskiego napastnika
Oribe Peralty. Najlepszy zespół strefy CONCACAF w sezonie 2014/15
długo utrzymywał korzystny dla siebie rezultat i wydawało się, że
to właśnie on wywalczy awans do półfinału.
Końcówka
zawodów należała jednak do Guangzhou Evergrande. Na dziesięć
minut przed końcem regulaminowego czasu gry do wyrównania
doprowadził pomocnik Long Zheng. Gdy już wydawało się, że o
losach awansu będzie musiała zdecydować dogrywka, Brazylijczyk
Paulinho wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzałem
głową w trzeciej minucie doliczonego czasu zapewnił Guangzhou
miejsce w półfinale.
W
walce o finał chińska drużyna spotka się z hiszpańską Barceloną
(17 grudnia). Natomiast w drugim półfinale (16 grudnia) River Plate Buenos Aires
zagra ze zwycięzcą meczu TP Mazembe – Sanfrecce Hiroshima.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.