Czy Robert Lewandowski natchnie swoich kolegów i poprowadzi reprezentację Polski do zwycięstwa w pierwszym meczu finałów mistrzostw świata? Wszyscy mamy taką nadzieję, tym bardziej, że nasz kapitan wydaje się być znakomicie przygotowany do tak wielkiej imprezy.
Czy to będzie turniej Roberta Lewandowskiego? (fot. Łukasz Skwiot)
Jeśli cofniemy się pamięcią o dwa lata, to dostrzeżemy, że Lewandowski przyjechał na zgrupowania kadry przed Euro 2016 mocno zmęczony. Napastnik znajdował się wtedy po bardzo ciężkim sezonie w Bayernie Monachium, podczas którego grał w niemal każdym meczu od deski do deski.
Zmęczenie rozgrywkami ligowymi i europejskimi pucharami odbiło się na dyspozycji „Lewego”, który nie był na mistrzostwach kontynentu w swojej optymalnej formie, zdobywając gola dopiero w ćwierćfinałowym spotkaniu z Portugalią.
Tym razem będzie jednak inaczej, a wszystko za sprawą decyzji Juppa Heynckesa, który w zimie sprowadził do Monachium zmiennika dla Lewandowskiego. Doświadczony trener zdał sobie sprawę, że Polak nie może grać w każdym spotkaniu i poprosił swoich szefów o transfer Sandro Wagnera, dzięki czemu „Lewy” mógł zostać odciążony.
Podczas całego sezonu nasz najlepszy snajper rozegrał 48 meczów, spędzając na boisku 3757 minut, co oznacza, że ma nogach niemal 500 minut mniej niż podczas kampanii 2015-16, kiedy to wystąpił w 51 spotkaniach, co miało przełożenie na 4236 minut boiskowych.
Już mecze sparingowe z Chile i Litwą podczas okresu przygotowawczego pokazały, że Lewandowski jest głodny gry i w dużej lepszej formie fizycznej. To może z kolei zwiastować, że jego wkład w grę reprezentacji będzie dużo większy niż to miało miejsce we Francji.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.