Dwadzieścia minut spędził na murawie Przemysław Frankowski w meczu Lens z Saint-Etienne. Tyle wystarczyło mu, by zanotować kluczową dla ostatecznego wyniku asystę.
Frankowski zaliczył asystę. (fot. FotoPyK)
Kilkanaście dni temu reprezentant Polski dość niespodziewanie przeprowadził się ze Stanów Zjednoczonych do Francji. Zamienił Chicago Fire na Lens.
W nowym klubie na razie pełni rolę rezerwowego. Było tak w zeszłotygodniowym meczu jego drużyny z Rennes, było tak i dziś, w rywalizacji z Saint-Etienne. W pierwszej kolejce pojawił się na murawie w 66. minucie, a Lens sięgnęło po jeden punkt. W drugiej serii gier Frankowski dostał mniej czasu – na boisko wbiegł w 71. minucie – ale zrobił więcej.
Kilka chwil po zmienieniu Deivera Machado Polak podał do Seko Fofany, a ten zdobył bramkę. Bramkę nie byle jaką, wszak zapewniającą remis, a w konsekwencji kolejny punkt.
Po dwóch spotkaniach Lens zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Ligue 1. Przemysław Frankowski sumiennie pracuje, by przebić się do wyjściowej jedenastki nowego zespołu.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.