Kiedy i w jakim kształcie zostaną wznowione rozgrywki Premier League? Wciąż nie wiemy. Wszystko wskazuje na to, że sezon ruszy podczas jednego z czerwcowych weekendów. Pytanie, na jakich zasadach?
Kluby chcą grać na swoich, nawet jeśli pustych stadionach (fot. Grzegorz Garbacik)
Od kilku tygodni w angielskich mediach pojawiało się mnóstwo różnych wariantów kształtu rozgrywek po ich wznowieniu. Jedni postulowali zamknięcie wszystkich drużyn w zamkniętym ośrodku i rozgrywanie meczów na słynnym Wembley. Inni uważali, że koniecznością będzie wytypowanie kilku stadionów i to właśnie na nich – w systemie rotacyjnym – powinno się dograć wszystkie pozostałe spotkania.
Ta ostatnia propozycja wydawała się zresztą dość prawdopodobna, ponieważ i tak było wiadomo, że mecze piłkarskie w Anglii jeszcze przez długi czas będą rozgrywane bez udziału kibiców. W takim układzie nawet konieczność występowania na jakimś neutralnym terenie nie powinna być problemem i nikogo by nie faworyzowała. Założenie miało być bowiem takie, że nikt nie mógłby występować na swoim boisku.
Jak jednak donosi „The Times”, kluby występujące w Premier League podchodzą do takiego pomysłu dość sceptycznie. Dlatego też wystosowano specjalne zapytanie do rządu, który musi w tej sprawie zapalić zielone światło. Wszyscy chcą bowiem dokończyć sezon w normalnym formacie i swoje domowe mecze rozgrywać na własnych obiektach, nawet jeśli te będą świecić pustkami.
U podstaw tego założenia leży przekonanie, że każdy powinien móc rozegrać mecz i rewanż w sezonie 2019-20 w równych i sprawiedliwych – na tyle na ile to możliwe bez udziału kibiców – warunkach.
Kluby muszą tera przekonać wspomniany rząd, od którego decyzji zależeć będzie, kiedy rozgrywki Premier League będą mogły zostać wznowione i na jakich warunkach.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.