Klubowe Mistrzostwa Świata 2015: Powrót do Japonii
Po trzech latach klubowe mistrzostwa świata wracają do Japonii. To jakby powrót do domu, bo z dotychczasowych jedenastu turniejów aż sześć odbyło się właśnie w tym kraju.
Barcelona to wielki faworyt Klubowych Mistrzostw Świata (foto: G.Wajda)
FIFA Club World Cup 2015 rozpocznie się w najbliższy czwartek i potrwa do niedzieli 20 grudnia. Formuła imprezy pozostaje taka sama od kilku lat. Uczestniczy w niej siedem drużyn, sześć to triumfatorzy najważniejszych rozgrywek klubowych na swoich kontynentach oraz mistrz z kraju będącego gospodarzem imprezy.
Faworyci do finału
Zdecydowanym faworytem do triumfu jest FC Barcelona, zresztą triumfatorzy europejskiej Ligi Mistrzów wygrali już siedem edycji klubowego mundialu. Duma Katalonii trzy razy uczestniczyła w imprezie i dziewięć lat temu przegrała w finale, ale w 2009 i 2011 roku triumfowała. W zwycięskich edycjach na najlepszego piłkarza klubowych mistrzostw świata wybierano Lionela Messiego i nie trzeba dodawać, że fenomenalny Argentyńczyk powinien być głównym kandydatem do tej nagrody również teraz. Chyba że przyćmi go któryś z klubowych kolegów – Brazylijczyk Neymar albo Urugwajczyk Luis Suarez. Ale Barca ma jeszcze inne gwiazdy, takie jak Hiszpanie Andres Iniesta i Gerard Pique, Argentyńczyk Javier Mascherano oraz Chorwat Ivan Rakitić.
Barcelona przystąpi do turnieju dopiero od fazy półfinałowej, na dodatek jako ostatnia z całej siódemki, 17 grudnia zmierzy się ze zwycięzcą pary America – Guangzhou Evergrande. Duma Katalonii w tygodniu poprzedzającym wylot na Daleki Wschód rozegra jeszcze dwa mecze: w Champions League ma wyjazd do Leverkusen na spotkanie z Bayerem, a potem w lidze hiszpańskiej u siebie zmierzy się z Deportivo La Coruna. Trener Luis Enrique podchodzi jednak spokojnie do tych meczów, bo przecież jego zespół jest liderem La Liga, zakwalifikował się także do fazy pucharowej Champions League, a w ubiegłym tygodniu przyklepał awans do kolejnego etapu Pucharu Króla.
(…)
Zbigniew MROZIŃSKI
Cały tekst można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.