Przejdź do treści
Klub, który chce być przykładem

Ligi w Europie Świat

Klub, który chce być przykładem

Od bycia skautem Manchesteru United w Afryce do posiadania własnego klubu w Danii. Od jednego boiska w stolicy Ghany do ambitnego projektu dawania szansy i możliwości spełniania marzeń. W Nordsjaelland Tom Vernon tworzy klub inny niż wszystkie.
Mikkel Damsgaard (z prawej) będzie drugim najdroższym piłkarzem w historii Nordsjaelland. Sampdoria wyłoży na niego latem siedem milionów euro (foto: Reuters/Predrag Milosavljević)

MICHAŁ ZACHODNY

Dziennikarz Łączy Nas Piłka

Z centrum Kopenhagi wystarczy wsiąść w pociąg i po godzinie jest się w Farum. Tam, w tej niewielkiej, cichej i zamieszkałej przez jedynie 20 tysięcy mieszkańców miejscowości dzieje się jednak coś wyjątkowego. Jeśli jest to dzień meczowy, zaraz po wyjściu widać łunę światła, dwa kilometry dalej pośród domków i niskiej zabudowy. Otwarty kilkanaście lat temu stadion zwykle nie zapełnia się nawet w jednej trzeciej, FC Nordsjaelland ma drugą najniższą frekwencję w duńskiej Superlidze, która także w porównaniu ze średnimi w Ekstraklasie zdaje się być kiepska. Ale bardzo wymowna jest nazwa obiektu Right to Dream Park, czyli w tłumaczeniu na język polski: prawo do marzeń. Wymowna, idealnie pasująca do najmłodszej drużyny w Europie.


Średnia wieku Nordsjaelland w obecnym sezonie to 22,4 – o dwa lata niższa od drugiej następnej drużyny w lidze, która i tak jest siódmą najmłodszą w całej Europie. W 2017 roku aż 19 zawodników w kadrze pierwszej drużyny miało za sobą przynajmniej trzy lata spędzone w tamtejszej akademii. W rocznikach pomiędzy 1992 i 2000 klub wyprodukował już 40 profesjonalnych piłkarzy. To efekt długofalowego planowania, odpowiednich, ale nie bajońskich inwestycji i przede wszystkim konsekwentnego działania. Wszystko, co najważniejsze dzieje się na jednym boisku. Jeśli masz lub chcesz mieć klub i nim zarządzać, musisz poznać ten ambitny projekt – a najlepiej również się nim zainspirować.

Nordsjaelland ma atuty. Obiekt jest skromny, ze sztuczną murawą, a także hotelem, z którego część pokojów ma wyjście na trybunę. Robiąc kilka kroków z łóżka, widzisz, jak cały dzień funkcjonuje ten duński klub, bo na głównej murawie odbywają się treningi wszystkich grup. – Trenerzy zespołów od U-13 do pierwszego siedzą razem w jednym, dużym pomieszczeniu, pomagają sobie, przygotowują każdy trening i ćwiczenia. Wszystkie zajęcia odbywają się w jednym miejscu, filmowane są z pięciu różnych kamer i każdy może je obejrzeć na specjalnej platformie – opowiadał Flemming Pedersen, trener pierwszej drużyny, w wywiadzie dla portalu It’s just a sport.

– Zawodnikom dajemy 10-12 lat edukacji zanim decydujemy się ich sprzedać. Czyli nie robimy tego wcześniej, niż przed wejściem do profesjonalnego futbolu. To przejście następuje po siedmiu, ośmiu latach szkolenia. Przechodzą przez każdy szczebel w akademii, są dwa do czterech sezonów w pierwszej drużynie i potem trafiają do większych klubów w Europie. Ale naszym celem jest to, by 21-latek grający w Superlidze prezentował się jakby miał sześć lat więcej – tłumaczył Pedersen.


I sprzedawanie Nordsjaelland wychodzi bardzo dobrze. Andreas Skov Olsen odszedł do Genui za sześć milionów euro i jest dziś trzecim najdrożej kupionym z tego duńskiego klubu zawodnikiem. Drugie miejsce zajmuje transfer… przyszły. Sampdoria zagwarantowała sobie wykupienie latem 2020 roku obiecującego skrzydłowego, Mikkela Damsgaarda, który w wieku 20 lat ma już prawie 70 meczów na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Tym najlepiej sprzedanym pozostaje Emre Mor, który kilka lat temu odszedł do Borussii Dortmund, a przecież na dalszych pozycjach na liście znajduje się między innymi Stanislav Lobotka, choć to nie wychowanek Nordsjaelland. Słowak po prostu w Danii się rozwinął na tyle, że wykupiła go Celta Vigo, a teraz jest już po kolejnym wielkim transferze do Napoli. I także dzięki jego sukcesowi, do tego hiszpańskiego klubu rok później trafił Mathias Jensen. Reputacja sprawia, że ceny za średnich, nie tylko tych wybijających się piłkarzy rosną, a Nordsjaelland zarabia.

– Przeanalizowaliśmy w klubie rozwój futbolu i uznaliśmy, że mając na celu rozwinięcie zawodników do najwyższego możliwego poziomu, musimy grać dokładnie tak, jak grają na przykład w Lidze Mistrzów. Oglądaliśmy mecze z europejskich pucharów i stworzyliśmy swój styl gry: „By wygrać, musisz strzelać gole”. Wiele zespołów tworzy swój model od tego, jak bronić. Naszym zdaniem to błąd. Jak więc strzela się gole? Wiemy, że 85 procent bramek zdobywanych jest ze strefy zagrożenia (czyli przestrzeni w bezpośredniej okolicy bramki do skraju pola karnego – przyp. red.). Widzimy, że gra rozwija się w tym kierunku, że im bliżej podchodzisz bramki rywala, tym więcej stwarzasz sobie szans i to tych lepszych. Jak więc powinniśmy kreować te okazje? Skąd wychodzą nasze asysty? – zastanawiał się Pedersen.

Szkoleniowiec Nordsjaelland ma 56 lat, pracował już w kilku duńskich klubach, również z młodzieżą, bywał asystentem, na chwilę zakotwiczył w rezerwach drugoligowego Brentford w Anglii. Co ciekawe, jest on osiemnaście lat starszy od właściciela i swojego szefa, Toma Vernona, który od 2016 roku posiada 90 procent akcji. Wykupił je jako przedstawiciel inwestorów zrzeszonych w Pathways Group, choć najważniejszym punktem w jego CV nie jest bycie dyrektorem, czy nawet skautem Manchesteru United. Reputację wyrobił sobie jako inicjator akademii piłkarskiej w Ghanie, która nazywa się oczywiście Right to Dream.

Powitanie nowego właściciela cztery lata temu przebiegło w sympatycznej atmosferze. – Wierzę, że Tom poprowadzi nas w przyszłość w ramach tego, jaką organizacją FCN już jest. Przez 16 lat tworzył akademię w Ghanie, której podstawy są dokładnym odzwierciedleniem naszych wartości, zwłaszcza dawaniu talentom szansy – mówił poprzedni prezes, Alan Pedersen.

Wystarczyło dwanaście miesięcy w nowej roli, by Vernon w kolejnym wywiadzie przyznawał, że sposób w jaki zarządzany jest klub nie jest normalny. – Chcemy grać zawodnikami, których sami wychowamy, którzy żyją w zgodzie z naszymi wartościami i dla których futbol jest szansą na zmianę w życiu ich oraz ich społeczności – mówił Vernon w rozmowie z City AM. Dziś w składzie Nordsjaelland jest siedmiu piłkarzy z Ghany, do tego zawodnicy pochodzący ze Słowacji, Finlandii, Norwegii, a nawet Stanów Zjednoczonych. Ci z Afryki w większości mieli styczność z akademią stworzoną w Ghanie przez Vernona. W kadrze znajduje się tylko jeden zawodnik urodzony w latach 80., jeszcze dwóch urodziło się w pierwszej połowie kolejnej dekady. Z roczników 2000 i młodszych gra u Pedersena aż jedenastu piłkarzy.

Podejście właściciela Nordsjaelland do szkolenia jest nietypowe, choć dopasowane do warunków w jakich stworzył akademię w Ghanie. Zaczynał z rocznym budżetem ledwie 50 tysięcy dolarów, musiał przetrwać niejeden kryzys finansowy, ale ma już wychowanków w najlepszych akademiach w Europie, zawodników, którzy występowali na mistrzostwach świata. Wysyła w świat nie tylko piłkarzy, ale również ich jako ludzi, na przykład na amerykańskie uczelnie fundujące najlepszym absolwentom stypendia. Na stronie internetowej właściciele chwalą się, że wypromowali już 38 profesjonalnych piłkarzy, w najważniejszych sportowych instytucjach jest ich 51 studentów, a wartość edukacji, którą dostali, sięga kilkudziesięciu milionów dolarów. – Nie osiągnęliśmy nawet pięciu procent swojego potencjału. Nasza wizja to dawanie ludziom szansy, by podążali za swoimi marzeniami – mówi Vernon na stronie Right to Dream.

Vernon był jeszcze nastolatkiem, gdy stworzył pierwsze boisko w Akrze, stolicy Ghany. Od tego czasu baza akademii urosła, ale wcale nie są to cieplarniane, ekskluzywne warunki, którymi chwalą się najlepsi i najbogatsi w Europie. Większość wychowanków ściągniętych do projektu żyła wcześniej w rodzinach, które miały na przetrwanie mniej niż dwa dolary dziennie. Nawet w akademii śpią razem w salach, by, jak mówi właściciel, nie stracili ani trochę z determinacji, by osiągnąć jak najwięcej i odmienić losy swoich rodzin.

Obecnie budżet akademii w Ghanie zamyka się w okolicach dwóch milionów dolarów, w Nordsjaelland jest wyższy ze zrozumiałych względów. – Widzieliśmy, że Feyenoord, Red Bull czy Ajax wchodziły z akademiami do Ghany i całkowicie zawodziły, bo chciały odwzorować to, co dzieje się w Europie na tym poziomie. Te powody są znane, a my jako znacznie mniejszy projekt mieliśmy szczęście być tymi, którzy czerpali z błędów bogatych – tłumaczył Vernon.

O tym, że akademia w Ghanie jest mocno połączona z Nordsjaelland świadczy nie tylko liczba zawodników trafiających do tego malutkiego duńskiego miasta, ale też fakt, że w Akrze na co dzień pracują ludzie związani z klubem. Trenerzy z Right to Dream są przenoszeni do Farum, by tam zdobywać doświadczenie. Kolejnym celem jest takie rozwinięcie szkolenia w żeńskim futbolu, by w przyszłym roku drużyna grała w Lidze Mistrzów.

Vernon w większości rozmów podkreśla aspekt wychowania. – Akademie będą zawsze produkowały raz na jakiś czas dobrych piłkarzy. Ale jeśli się nie patrzy na nich z dumą wynikającą z tego, jakie mają wartości, nawet jeśli to jest złośliwy dzieciak z hat-trickiem w Lidze Mistrzów, nie czuje się z tym tak dobrze. Mieliśmy wychowanka na mistrzostwach świata w Brazylii w 2014 roku, ale gdyby nie był osobą jaką znamy, to w ogóle byśmy się tym faktem nie interesowali. Ale wiemy, w co wierzy, kim chce być i dlatego odczuwamy satysfakcję – mówił w SkySports.

Jeden z wychowanków Right to Dream, David Accam, który przez Anglię i Szwecję trafił do Stanów Zjednoczonych, gdzie grał między innymi w Chicago Fire czy Philadelphia Union, sam zdecydował się zwrócić część z tego, co otrzymał w Ghanie i również w Afryce otworzył akademię. – Ta odpowiedzialność społeczna jest dla naszej wizji czymś najważniejszym. Piłkarze mają ogromny potencjał bycia wzorcowymi modelami, ale nie jest on nawet bliski wykorzystania w stu procentach, ponieważ dzieci w akademiach nie są do tego przygotowywane. Nagle stają się wzorami dla innych, ale nie wiedzą, jak się zachować. Dlatego pokazujemy wiele sytuacji, w których będą musieli sobie radzić ze sławą i bogactwem, oraz to, co mogą za sprawą rzeczy materialnych osiągnąć – mówił Vernon.

Częścią wspomnianej odpowiedzialności społecznej jest dawanie przykładu. Nordsjaelland zdecydowało się w 2018 roku dołączyć do akcji charytatywnej firmowanej przez Juana Matę z Manchesteru United. W „Common goal” chodzi o przekazywanie jednego procenta z dochodów na różne projekty humanitarne. Duński klub był pierwszym, który zdecydował się oddawać część zysków z dni meczowych. Część sztabu szkoleniowego i kilku piłkarzy oddaje jedną setną swoich wypłat. 

Ale znów najważniejszą kwestią jest wychowanie. – Wprowadzamy curriculum, by każda z naszych drużyn juniorskich wybrała jeden ze 130 projektów street footballu na świecie i zbierała na ten cel pieniądze w ciągu roku. Latem udadzą się w to miejsce, przekażą fundusze i będą spełniać rolę wolontariuszy, grając też w piłkę w tamtych warunkach, a nie podróżując na fajne, wygodne turnieje w Holandii czy Barcelonie – zapewniał Vernon.

Nie zawsze w Nordsjaelland było tak pięknie. W 2018 roku ujawniono, że klub miał porozumienie z Manchesterem City, które gwarantowało mistrzom Anglii pierwszeństwo przy kontraktowaniu zawodników sprowadzonych do Danii z Afryki. Vernon tłumaczył, że nikt nikogo nie zmuszał do transferów.

Na tle Europy ich podejście jest jednak na tyle imponujące i nowoczesne, że pomimo zarzutów powinno stanowić przynajmniej schemat działania. Nie każdy musi stawiać akademię w Afryce, nie wszyscy muszą decydować się na tak radykalne odmłodzenie drużyny. Przykładowo, Pedersen zapowiadał, że celem Nordsjaelland jest wygranie ligi ze składem złożonym wyłącznie z wychowanków. Jednak są kwestie wykraczające poza futbol, które zdaje się, że może spełniać każdy. Chodzi właśnie o odpowiedzialność społeczną, budowanie świadomości u młodych piłkarzy i wychowywanie ludzi, a nie dostrzeganie w nich tylko funduszy z transferów.

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 6/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 12/2026

Nr 12/2026

Ligi w Europie Świat

Szwedzi osłabieni w barażach? Zawodnik zachorował

Reprezentacja Szwecji może przystąpić do baraży o awans na mistrzostwa świata poważnie osłabiona. Jeden z zawodników zmaga się z chorobą.

head coach Graham Potter (Sweden) singing the national anthem ahead of the FIFA World Cup Qualifiers game on November 18th 2025 between Sweden and Slovenia at Strawberry Arena in Solna, Sweden (Photo by Peter Sonander/Sports Press Photo/Sipa USA)
2025.11.18 Solna
pilka nozna , eliminacje , kwalifikacje do mistrzostw swiata 2026
Szwecja - Slowenia
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Pietuszewski się nie zatrzymuje! Kapitalna asysta Polaka [WIDEO]

Oskar Pietuszewski z asystą w meczu jego FC Porto z Bragą. Polak popisał się świetnym dograniem do Williama Gomesa, a chwilę wcześniej kapitalną długie podanie zaliczył Jakub Kiwior.

Pietuszewski się nie zatrzymuje! Kapitalna asysta Polaka [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Patryk Klimala błysnął za granicą. Potwierdził dobrą formę

Patryk Klimala zdobył kolejne bramki dla FC Seoul. Ostatnio prezentuje dobrą formę.

2020.10.13 Gdynia
Pilka Nozna Mecz Eliminacyjny U-21 Polska - Bulgaria
N/z Patryk Klimala
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2020.10.13 Gdynia
Football European Under-21 Championship 2021 Qualifying Round Poland - Bulgaria
Patryk Klimala
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Miłosz Trojak: Najbardziej tęsknił będę za koreańskim jedzeniem [WYWIAD]

Po trzydziestce pierwszy raz wyjechał pograć poza krajem. Opuścił Koronę Kielce, ruszając na drugi koniec świata do Korei. Tamtejsza kultura zrobiła na nim duże wrażenie, sportowo też zaliczył awans: może pochwalić się występami na Klubowych Mistrzostwach Świata i w Azjatyckiej Lidze Mistrzów.

TQL Stadium Milosz Trojak of Ulsan, during the match between Borussia Dortmund and Ulsan, for the 3rd round of group F of the FIFA Club World Cup 2025, at the TQL Stadium this Wednesday 25. 30761 (Heuler Andrey / SPP) (Photo by Heuler Andrey / SPP/Sipa USA)
2025.06.25 Cincinnati 
pilka nozna klubowe mistrzostwa swiata FIFA
Borussia Dortmund - Ulsan HD
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Wielkie powroty do reprezentacji Anglii. Thomas Tuchel ogłosił powołania

Thomas Tuchel powołał kadrę na marcowe zgrupowanie reprezentacji Anglii. Doszło do wielkich powrotów.

Harry Maguire of England during the International Friendly match England vs Brazil at Wembley Stadium, London, United Kingdom, 23rd March 2024

(Photo by Gareth Evans/News Images) in London, United Kingdom on 3/23/2024. (Photo by Gareth Evans/News Images/Sipa USA)
2024.03.23 London
pilka nozna mecz towarzyski
Anglia - Brazylia
Foto Gareth Evans/News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej