– Przepraszamy na nudny mecz – stwierdził żartobliwie Juergen Klopp po sobotnim spotkaniu z Crystal Palace. Jego Liverpool wygrał na Selhurst Park (4:2), a sam mecz od początku do końca trzymał w napięciu i mógł zadowolić nawet najbardziej wybrednych kibiców.
Juergen Klopp mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych (foto: Ł.Skwiot)
Liverpool od pierwszego gwizdka prowadził grę i stwarzał sobie kolejne okazje bramkowe. Gospodarze nie oddawali jednak pola i na dwa trafienia rywala zdołali odpowiedzieć. Później jednak, The Reds wskoczyli na wyższy poziom i strzelając dwie kolejne bramki, odnieśli w Londynie zwycięstwo.
– Nie byłem zbyt zadowolony z początku meczu. Nie graliśmy wystarczająco płynnie. Piłkarsko było nieźle, ale to nie było to, czego bym oczekiwał od swoich piłkarzy – komentował Klopp.
– Później udało się nam strzelić bardzo fajne bramki, zaczęliśmy kreować kolejne okazje i myślę, że wszyscy się z tym zgodzimy, że mogliśmy zdobyć jeszcze więcej goli – dodał niemiecki menedżer.
Dzięki wygranej Liverpool ponownie zrównał się punktami z Manchesterem City i Arsenalem. Cała trójka ma na swoim koncie po 23 „oczka” i obecnie wyrasta na głównych pretendentów do mistrzowskiego tytułu.