Legia Warszawa zmierzy się z Lechem Poznań w hicie 15. kolejki Ekstraklasy. Dla obydwu drużyn stawką klasyku jest nie tylko prestiż, ale przede wszystkim zdobycz punktowa w kontekście walki o mistrzostwo.
Warszawę od Poznania na mapie dzieli nieco ponad 300 kilometrów. W ekstraklasowej tabeli natomiast odległość między tymi miastami wynosi 5 punktów, a po dzisiejszym klasyku, w zależności od wyniku, może wzrosnąć nawet do ośmiu oczek lub stopnieć do zaledwie dwóch.
Po kompromitującym odpadnięciu z europejskich pucharów, Lech skupia się wyłącznie na krajowych rozgrywkach, chcąc sięgnąć po mistrzostwo. Kolejorz przy Łazienkowskiej może wykonać duży krok właśnie w kontekście walki o tytuł. Poznaniacy w przypadku wygranej zasiądą na fotelu wicelidera i zdystansują dopiero szóstych w klasyfikacji warszawiaków.
Kosta Runjaić i spółka nie mogą sobie pozwolić na porażkę przed własną publicznością. Wojskowi wchodzą w decydującą dla siebie fazę sezonu, w której rozstrzygną swój dalszy los w Lidze Konferencji, a także określą swoje położenie w ligowej klasyfikacji przed wiosną.
Dlatego zarówno dla jednych, jak i dla drugich dzisiejszy klasyk jest o coś więcej niż tylko o prestiż.
– „Spodziewam się bardzo interesującego meczu, ale też bardzo trudnego. Pamiętam nasze spotkanie sprzed roku. To jest też wydarzenie, na które czekają piłkarze i kibice. W niedziele spotkają się dwa zespoły preferujące grę ofensywną, oba dążą do strzelania bramek, ale robią to w inny sposób. To są też dwie drużyny o trochę innym profilu. Oglądaliśmy wiele meczów Legii, natomiast my zawsze spoglądamy na siebie. Jesteśmy przede wszystkim bardzo dobrze przygotowani fizycznie. Chcemy wygrać to spotkania na naszych zasadach. Gra ofensywna jest w DNA klubu, dlatego nie zakładam, że to Legia będzie częściej w posiadaniu piłki” – zapowiadał trener John van den Brom.
Co z nowym trenerem Arki Gdynia? Główny faworyt odpada!
Arka Gdynia po odejściu Dawida Szwargi szuka nowego szkoleniowa. Dawid Kroczek był głównym faworytem, ale prawdopodobnie nie obejmie pomorskiego zespołu.
Kiko Ramirez pożegnał się z Radomiakiem. „Odchodzę ze spokojnym sumieniem”
Niedługo potrwała samodzielna praca Kiko Ramireza w Radomiu. Hiszpan opublikował oświadczenie, w którym pożegnał się z klubem z województwa mazowieckiego.