Mimo braku zawieszonego Luisa Suareza oraz kontuzjowanych Joe’a Allena i Kolo Toure Liverpool FC pokonał przed własną publicznością Manchester United 1:0. Zwycięską bramkę dla „The Reds” w tym prestiżowym meczu zdobył Daniel Sturridge.
Sturridge uszczęśliwił miejscowych kibiców zaledwie kilka minut po rozpoczęciu spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową zagrał Agger, a następnie uczynił to bohater niedzielnego meczu pakując piłkę do siatki. Piłkarze Liverpoolu w pierwszej połowie zostawili po sobie lepsze wrażenie i zasłużenie prowadzili do przerwy 1:0.
Po wznowieniu gry Manchester wreszcie uaktywnił się w ofensywie chcąc jak najszybciej doprowadził do wyrównania. Starania „Czerwonych Diabłów” nie przynosiły oczekiwanego skutku, dlatego ci jeszcze bardziej podkręcili tempo, ale i to nic im nie dało. Goście z Old Trafford tym razem gola nie strzelili, dlatego w niedzielę musieli uznać wyższość rywala.