Marc Rebes to jedyny reprezentant Andory, który w ubiegłym roku strzelił gola w meczu międzypaństwowym. Piłkarz Santa Coloma trafił w spotkaniu Ligi Narodów z Maltą, które podopieczni Koldo Alvareza przegrali 1:3.
Reprezentacja Andory nie gra pod wielką presją, ale z wielkim niedosytem przyjęto jej start w ostatniej edycji Ligi Narodów UEFA. Ekipa Koldo Alvareza potrafiła zremisować na wyjeździe z Łotwą i na swoim terenie z Maltą. Liczyła więc na wygraną w rewanżu ze słabiutkimi Łotyszami, ale poczuła się zbyt pewnie i doznała bolesnej klęski 0:5. To był szok nawet dla kopciuszka z malutkiej krainy położonej między Hiszpanią a Francją. Andorczycy w eliminacjach Euro 2020 ograli Mołdawię, zremisowali z Albanią i byli bliscy urwania punktów Turcji. Zwycięskiego gola dla Turków w 89. minucie w Stambule zdobył Ozan Tufan, za którego w 2015 roku Fenerbahce zapłaciło Bursasporowi 7 milionów euro. Takie pieniądze to abstrakcja w księstwie, w którym za sport numer 1 uważa się narciarstwo. Piłka wywołuje większe emocje, gdy drużyna narodowa gra z gigantem, choćby Portugalią z Cristiano Ronaldo, lub jak wygrywa. O to jednak trudniej.
Kiedyś, gdy między słupkami bramki stał obecny selekcjoner, outsider sensacyjnie pokonał reprezentację Macedonii i futbol znalazł się na pierwszych stronach gazet. Koldo często opowiada o tym w wywiadach, ale zna miejsce w szeregu swojej drużyny. W sporze Idelfonsa Limy z federacją postawił się po stronie zawodnika, lecz nic nie wskórał. Rekordzista pod względem liczby występów w kadrze Andory wypowiedział się niefortunnie o testach na COVID-19 i został wykluczony z zespołu. Nie pomogła nawet późniejsza interwencja FIFA, bo piłkarz naraził się miejscowym politykom. Choć w grudniu Lima ukończył 41 lat był nadal ważnym ogniwem teamu Koldo. Grając całą karierę w obronie, dla reprezentacji strzelił 11 goli, w tym takim drużynom jak Belgia, Walia, Irlandia, Izrael. Premierowe trafienie zaliczył w 1997 roku, ostatnie w… 2017. Lima to jeden z niewielu piłkarzy wywodzących się z Andory, który zaistniał w profesjonalnym futbolu klubowym. Występował między innymi w Rayo Vallecano, Las Palmas, nawet w meksykańskiej Pachuce. Nawet obecnie przydałby się selekcjonerowi, bo bardzo dobrze poczyna sobie w Inter Club d’Escaldes. Ma świetne warunki fizyczne, jest bramkostrzelny i cały czas chce bronić barw narodowych. Ponoć istnieje mała szansa na powrót weterana do kadry na eliminacje MŚ, o co zabiega Koldo Alvarez.
Na razie selekcjoner nie będzie miał go do dyspozycji na najbliższe spotkania. Jego najbardziej doświadczonym podopiecznym będzie 36-letni Marcio Vieira. Piłkarz czwartoligowego hiszpańskiego Atletico Monzon w barwach Andory zaliczył 101 występów. Dla Koldo to pewniak w środku pomocy, choć czasem spełnia rolę fałszywego napastnika. Najwyższe notowania w ligach zagranicznych z piłkarzy Andory ma Marc Vales, którego z powodu kontuzji zabrakło w listopadowych spotkaniach. Wychowanek Sant Julia, który zdobywał szlify w akademii Realu Madryt, zadomowił się w Skandynawii. Pokazał się z dobrej strony w rezerwach Realu Saragossa i dostał ofertę z Finlandii. W zespole SJK spisywał się znakomicie i sięgnął po niego norweski Sandefjord, z którym wywalczył awans do Eliteserien. Beniaminek zajął w najwyższej krajowej lidze jedenaste miejsce, a Vales w 24. występach strzelił 3 gole. Na umiejętność gry głową Valesa liczy w kadrze Koldo, a w klubie nowy coach – Hans Erik Odegaard, ojciec Martina.
Andorczycy cieszą się z możliwości rywalizacji w kwalifikacjach mundialu z Anglią i Polską, czyli przede wszystkim z Robertem Lewandowskim. Wiedzą, że są niedoceniani, ale przypominają, że w poprzednich eliminacjach MŚ pokonali Węgrów, zapamiętali ich też Albańczycy. Koldo i jego piłkarze nie zamierzają ukrywać, że największe znaczenie w tym roku mają dla nich konfrontacje z… San Marino. Uważają się za zespół zdecydowanie lepszy od innego kopciuszka europejskiej piłki i zamierzają to potwierdzić we wrześniu i październiku. Spore nadzieje na strzelanie goli wiążą z osobą Jordiego Alaeza, piłkarza klubu greckiej drugiej ligi, Diagoras. 23-letni ofensywny pomocnik do tej pory w drużynie narodowej może się pochwalić niby tylko jednym trafieniem, ale to na obecne andorskie warunki i tak przyzwoite osiągnięcie.
Koldo nie podał kadry tak wcześnie jak Polacy, bo wielu jego podopiecznych musiało załatwić sobie zwolnienia z firm i zakładów pracy, w których na co dzień są zatrudnieni. Taka jest rzeczywistość w księstwie, ale nikt nie może zabraniać marzyć piłkarzom drużyny narodowej Andory. Liga w księstwie gra w najlepsze i kadrowicze stawią się optymalnie przygotowani na marcowe starcia z Albanią, Polską i Węgrami. Po prawie dziewięciu latach Andora zagra z biało-czerwonymi w Warszawie. Przed Euro 2012 nasza drużyna pokonała przy Łazienkowskiej outsidera 4:0, teraz znów zmierzą się na tym samym obiekcie.
JAROMIR KRUK
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (12/2021)
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.