– Trochę pechowo straciliśmy bramkę i niestety przegraliśmy, ale w żadnym wypadku nie załamujemy rąk. Jest jeszcze przed nami rewanż w Warszawie i jak najbardziej jesteśmy w stanie odrobić straty – powiedział pomocnik Lecha Poznań, Marcin Kikut po przegranym przez mistrzów Polski 0:1 niedzielnym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski z Polonią Warszawa.
Drużyna z Poznania przystąpiła do tego spotkania po czwartkowym zwycięstwie nad Sportingiem Braga w pierwszym starciu 1/16 finału Ligi Europejskiej. – Mimo to nie było nam trudno przygotować się do meczu z Polonią. Podeszliśmy do niego bardzo poważnie i z pełną koncentracją – podkreślił Kikut, który tym razem ustawiony został przez Jose Marię Bakero w linii pomocy, a nie w defensywie. – Zmiany pozycji nie sprawiają mi żadnego problemu. Mam określone zadania i muszę się z nich wywiązywać, jeśli chcę liczyć na grę. Obie pozycje bardzo mi odpowiadają i nie ma dla mnie różnicy gdzie występuję. Tym razem miałem asekurować środek, pomagać w defensywie, więc starałem się to robić.
Porażka 0:1 na własnym stadionie przed meczem rewanżowym stawia zespół z Poznania w trudnej sytuacji. – Szkoda bardzo tej straconej bramki, bo chcieliśmy wygrać, ale nawet remis 0:0 nie byłby tragicznym wynikiem – dodał reprezentant Polski. – Niestety przegraliśmy, więc zadanie jest ciężkie, ale do zrealizowania. Porażka podrażniła nasze ambicje i na pewno w rewanżu będziemy jeszcze bardziej zmobilizowani.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.