Kiełb: Mam w nosie to, co pisze o nas portugalska prasa
– Spodziewam się awansu i mam nadzieję, że tak właśnie się stanie – stwierdził pomocnik Poznańskiego Lecha, Jacek Kiełb pytany o to, czego się spodziewa po meczu z portugalskim Sportingiem Braga.
– Mieliśmy ciężki okres przygotowawczy, ale myślę, że dobrze go przepracowaliśmy i czekam, aż w końcu zaczniemy grać mecze – dodał.
– Ciężko oceniać rywala, trzeba wyjść na boisko i grać, niech Sporting sobie nas ocenia – żartował. – Na pewno ten zespół gra bardzo dobrze w ofensywie, ale my po prostu musimy wygrać, nie należy się rozdrabniać na mówienie o plusach czy minusach. Musimy zagrać zespołowo i podejść do tego meczu bardzo poważnie. Jestem pewien, że nie trzeba nas dodatkowo motywować, bo się stęskniliśmy za meczami.
– Nie mówmy o tym, kto jest faworytem. Nie ma co ustawiać się w roli faworytów, bo wszystko zostanie zweryfikowane na boisku – dodał zawodnik „Kolejorza”.
– Nie czytam gazet, nie interesuje mnie to, co o nas piszą w portugalskiej prasie. Pierwsze słyszę, iż piszą o nas, że gramy w słabej lidze, a Poznań leży na Ukrainie. Mam to w nosie – podsumował Kiełb.
Papszun jasno o sytuacji Legii. „Potrzebujemy wzmocnień”
Szkoleniowiec warszawskiej Legii jest świadom, że zespół potrzebuje nowych zawodników. Marek Papszun na spotkaniu z mediami bił na alarm, twierdząc, że transfery na kolejny sezon są niezbędne.