Walka o Złotą Piłkę FIFA trwa w najlepsze. Podczas meczu Realu Madryt z Galatasaray 45 tysięcy kibiców Królewskich założyło maski z podobizną Cristiano Ronaldo jako gest poparcia dla Portugalczyka walczącego o tytuł najlepszego na świecie w poprzednim roku. Do sprawy odniósł się Franck Ribery.
Jak nietrudno się domyślić, Francuz starał się zachować klasę, ale nie odpuścił sobie wbicia w Ronaldo szpili. – To dla Cristiano Ronaldo na pewno piękne, ale miłość, którą kibice obdarzyli mnie, jest jeszcze silniejsza.
– Wiem, że kibice nie muszą mi tego udowadniać podobnymi gestami. Wiem, że kibice Bayernu mnie kochają i czuję to każdego dnia – powiedział Francuz na RTL.fr.