Kevin de Bruyne trenował we wtorkowe popołudnie ze swoimi kolegami z Wolfsburga. Tym samym nieprawdziwe okazały się doniesienia angielskich mediów, z których wynikało, że Belg miał udać się do Manchesteru, by dopiąć tam warunki swojego transferu do ekipy City.
Rozgrywający Wilków od tygodni znajduje się na liście życzeń Manchesteru. W ostatnich dniach wydawało się, że sprawa nabrała rozpędu i de Bruyne ostateczne trafi na Etihad Stadium, a Obywatele zapłacą za jego transfer aż 50 milionów funtów.
Jak się jednak okazało, piłkarz nie opuścił Niemiec i pojawił się w kompleksie treningowym Aller Park, by odbyć zajęcia z resztą zespołu.
Przypomnijmy, że de Bruyne trafił do Wolfsburga w 2014 roku z Chelsea, gdzie nie mógł znaleźć wspólnego języka z Jose Mourinho. W poprzednim sezonie Belg wystąpił na wszystkich frontach w 51 meczach, w których zdobył 16 goli i dołożył do tego 28 asyst.
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.