– Nadchodzące Święta na Słowacji mają podobny przebieg jak w Polsce – opowiada bramkarz Śląska Wrocław –Marian Kelemen. – 24. grudnia również od rana pościmy, przygotowując w tym czasie obfitą kolację – dodaje Słowak.
– Mamy swoje tradycyjne dania, które przyrządza się tylko na Wigilię. W każdym regionie Słowacji są pewne różnice. Tam, skąd ja pochodzę, je się przede wszystkim zupę kapuśnicę, pieczeń mięsną i rybę – zdradza Kelemen.
– Na Słowacji także ubieramy choinkę, pod którą chowamy prezenty dla naszych najbliższych. Przed rozpoczęciem uroczystej kolacji dzielimy się opłatkiem, składając sobie życzenia – kontynuuje słowacki golkiper.
– W Wigilię spotykamy się całymi rodzinami. Także pierwszy dzień Świąt przeznaczony jest dla najbliższych. Najczęściej spędzamy go w swoich domach, nigdzie nie wychodzimy. Dopiero w drugi dzień Świąt spotykamy się z przyjaciółmi i znajomymi – tłumaczy Kelmen, który w tym roku Boże Narodzenie spędzi w… Anglii.
– Moi rodzice tam mieszkają. Jednego roku jeździmy do nich, następnego spędzamy Święta na Słowacji u rodziców mojej żony. Akurat w tym roku wypada wyjazd do Anglii. I, choć poza własnym krajem, to oczywiście świętować będziemy tradycyjnie, po słowacku – kończy Marian Kelemen.