Katastrofa City! Kolejna porażka drużyny Guardioli
Manchester City ponownie przegrał swoje spotkanie w Premier League. W samej końcówce Obywatele stracili bramkę i polegli 1:2 z Brighton.
Jubileusz Haalanda
Norweska gwiazda Obywateli na Amex Stadium w niedzielne popołudnie wybiegła po raz setny na poziomie Premier League. Jeden z czołowych graczy angielskiej ekstraklasy w starciu z Mewami chciał uwiecznić swój jubileusz kolejnym golem na Wyspach.
Starcie na południowym wybrzeżu było również szansą dla drużyny Pepa Guardioli, aby zrehabilitować się po zeszłotygodniowej porażce z Tottenhamem 0:2. Z drugiej strony mieliśmy gospodarzy, którzy w dwóch pierwszych spotkaniach wywalczył ledwie punkt.
Jednak na boisku w pierwszej połowie nie było zbyt ekskluzywnie. Mewy próbowali przewyższać gości swoją intensywnością i agresywnym doskokiem, lecz gdy trzeba było przeprowadzić atak szybki, brakowało zdecydowania wśród graczy defensywnych. Więcej z gry mieli goście, którzy w 34. minucie objęli prowadzenie za sprawą niezawodnego Haalanda.
Erling Haaland strzela w swoim setnym występie w Premier League! ⚽👏 Manchester City prowadzi z Brighton 1:0!
Już w pierwszej odsłonie gry można było dostrzec pewnego rodzaju ospałość w kreacji w wykonaniu Obywateli. Mimo to piłkarze z Manchesteru mieli więcej sytuacji i zasłużenie prowadzili. Jednak po przerwie sytuacja z każdą kolejną minutą zaczęła się zmieniać.
Gospodarze coraz bardziej naciskali na rywala aż w końcu w 67. minucie po rzucie karnym, James Milner pewnym strzałem dał wyrównanie swojej drużynie. Na The Amex wszystko rozpoczynało się od nowa.
Mewy nie chciały się poddać i takowe podejście im się zdecydowanie opłaciło. Wprowadzeni zmiennicy zrobili wystarczająco dużo, aby przejąć kontrolę nad meczem, aż w końcu zdobyć zwycięską bramkę w 89. minucie. Gola na wagę trzech punktów strzelił Brajan Gruda.
The Blues ogłaszają nowy nabytek! Czy będzie drugim Ronaldo?
Geovany Quenda został nowym graczem Chelsea. To młoda perełka portugalskiego futbolu, który podobnie jak CR7 przechodzi ze Sportingu do Premier League. 19-latek nie kryje zadowolenia ze swojego nowego pracodawcy.