Wojciech Mońka, obrońca Lecha Poznań, wzbudził zainteresowanie Espanyolu Barcelona, ale mistrz Polski nie zaakceptował przedstawionej oferty transferowej.
O tym, iż dziewiętnastolatek znalazł się na radarze przedstawiciela La Liga, poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki. Według udostępnionych informacji Espanyol miał zaproponować najpierw 6, a potem 8 milionów euro, ale Kolejorz nie zgodził się na transfer zawodnika.
🚨 W ostatnich tygodniach Wojciech Mońka wzbudził poważne zainteresowanie Espanyolu.
Hiszpanie rozmawiali z agentami piłkarza nt. potencjalnych ofert za obrońcę. Byli gotowi zapłacić ponad 8 mln euro z bonusami.
Espanyol to nie jedyny zespół, który miał chrapkę na piłkarza mistrza Polski. Wśród nazw klubów, które wyrażały zainteresowanie młodym graczem padały m.in. niemiecki FC Augsburg i saudyjski Al-Qadsiah.
Młody defensor jest obecnie podstawowym zawodnikiem Lecha. W bieżącym sezonie wystąpił we wszystkich spotkaniach poznańskiego klubu w pełnym wymiarze czasowym – dwóch ligowych, dwóch w kwalifikacjach Ligi Mistrzów oraz w potyczce o Superpuchar.
Źródło: X/Tomasz Włodarczyk
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Andrzej
4 sierpnia, 2026 21:18
Nie, nie mógł. Skoro na kwotę 8 mln euro nie zgodził się Lech, to nie było sprawy. Gdyby klub zaakceptował powyższą cenę a następnie transfer upadł np. z powodów zdrowotnych zawodnika to można było tak napisać.
Znowu clickbaitowy tytuł.
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.
Nie, nie mógł. Skoro na kwotę 8 mln euro nie zgodził się Lech, to nie było sprawy. Gdyby klub zaakceptował powyższą cenę a następnie transfer upadł np. z powodów zdrowotnych zawodnika to można było tak napisać.
Znowu clickbaitowy tytuł.