Robert Kasperczyk, szkoleniowiec Podbeskidzia Bielsko-Biała bardzo pracowicie spędził ostatni tydzień. Kiedy jego piłkarze cieszyli się czasem wolnym od treningów, on odbywał staż trenerski w Anderlechcie Bruksela.
Kilka dni po zakończeniu zmagań w Ekstraklasie, Kasperczyk wyjechał do Belgii, gdzie z bliska przyglądał się pracy sztabu szkoleniowego Anderlechtu Bruksela. – Miałem możliwość podpatrzenia nie tylko zajęć pierwszego zespołu z trenerem Arielem Jacobsem, ale także treningi grup młodzieżowych, aż po drugą drużynę złożoną z młodych zawodników – zdradził opiekun „Górali”.
– Warunki do treningu są tam naprawdę znakomite, a ja miałem wielki zaszczyt oglądać nawet te zajęcia, które zamknięte były dla mediów czy kibiców. To zasługa występującego w Anderlechcie Marcina Wasilewskiego, przychylności szkoleniowca Ariela Jacobsa oraz menadżera drużyny Jose Garcii, którym należą się słowa podziękowania – kontynuował Kasperczyk.