Bartosz Kapustka nie gra w Leicester City, jednak jego miejsce w reprezentacji Polski jest na razie nie do zakwestionowania. Młody piłkarz został powołany na spotkanie z Kazachstanem w eliminacjach mistrzostw świata i jak sam przyznał, jeśli tylko dostanie szansę, to postara się nie zawieść oczekiwań selekcjonera.
Bartosz Kapustka wie, że oczekiwania wobec kadry wzrosły (foto: Ł.Skwiot)
Mimo tego, że na debiut w Premier League Kapustka musi jeszcze poczekać, to o jego formę możemy być spokojni. Pomocnik grał w końcu w sparingach Leicester, a ostatnio wystąpił w meczu rezerw, gdzie udało mu się strzelić gola. Reprezentant Polski powoli będzie budował swoją pozycję na King Power Stadium i można się spodziewać, że już niedługo otrzyma od Claudio Ranieriego okazję do gry w lidze.
– Cały czas jestem w rytmie meczowym. Grałem w sparingach pierwszego zespołu i ostatnio w rezerwach, więc wciąż zbieram kolejne minuty. Staram się prezentować jak najlepiej, a efekty przyjdą prędzej czy później – powiedział, cytowany przez serwis „Łączy nas piłka”.
Kapusta zdaje sobie sprawę, że po niezwykle udanym Euro 2016, oczekiwania kibiców wobec reprezentacji poszły mocno w górę. – Po EURO 2016 ludzie na pewno będą od nas więcej wymagać. My chcemy kontynuować pracę, którą zaczęliśmy wcześniej. Mam nadzieję, że rozpoczynające się niebawem eliminacje do mistrzostw świata również okażą się wspaniałą przygodą. Wierzę, że będę dalej się rozwijał i stawał coraz ważniejszą postacią w drużynie – dodał.
Polska zmierzy się z Kazachstanem w najbliższą niedzielę o godzinie 18.
Kolejny debiutant zjawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski! 18-latek dostanie powołanie
W zbliżających się towarzyskich spotkaniach z Nigerią oraz Ukrainą szansę debiutu może otrzymać nie tylko Mateusz Żukowski. Powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski ma dostać Kacper Potulski.
Chwile grozy Jana Bednarka. Obrońcę Porto okradziono i grożono mu nożem
Portugalskie media donoszą, że w piątkowy wieczór Jan Bednarek został okradziony. Reprezentantowi Polski i jego rodzinie grożono nożem, gdy ci zastali go w swoim domu.