Bartosz Kapustka od początku sezonu prezentuje się z bardzo dobrej strony. Wyborna forma piłkarza Cracovii zaowocowała powołaniem do reprezentacji Polski i zdaniem Wojciecha Stawowego, młodzian absolutnie na to zasłużył.
Stawowy uważa, że woda sodowa nie uderzy Kapustce do głowy
– Wiadomo, że trener Adam Nawałka nie powołuje go, by brał na siebie ciężar gry i był wiodącą postacią, ale żeby poznał kadrę od kuchni i dostał dodatkowy bodziec do rozwoju. Selekcjoner widzi w nim piłkarza, który niedługo będzie regularnie grał w reprezentacji – powiedział były opiekun Pasów, cytowany przez „Kraków.sport.pl”.
Czy tak szybkie powołanie do zespołu narodowego pomoże karierze Kapustki? Czy nie będzie czasem tak, że woda sodowa uderzy mu do głowy? W opinii Stawowego, nie ma takiej możliwości.
– Nie boję się tego. To bardzo skromny chłopak. Ma jasno postawiony cel, chce się rozwijać. Chociaż jest bardzo młody, ma własne zdanie. Zdaje sobie sprawę, że to dopiero początek jego kariery i przed nim jeszcze dużo pracy – dodał.