EwaPajor cały czas jest liderką klasyfikacji strzelczyń Bundesligi. Polska napastniczka wczoraj zaliczyła kolejne trafienie, a jej statystyki z tego sezonu są naprawdę imponujące.
Zawodniczka Wolfsburga jest w niesamowitej – wręcz morderczej – formie. W tym sezonie pojawiła się siedem razy na boiskach niemieckiej ekstraklasy i w każdym z tych spotkań Polka wpisywała się na listę strzelczyń.
Za nami 10. kolejek Bundesligi, a Pajor wystąpiła w siedmiu spotkaniach, ale tylko cztery razy była na boisku od pierwszej do ostatniej minuty. Po 10. kolejkach jej licznik minut w tym sezonie wskazuje 583.
Reprezentantka Polski ma na koncie 14 goli i z przewagą pięciu bramek wyprzedza wiceliderkę i jednocześnie klubową koleżankę – PernilleHarder. Dunka broni tytułu królowej strzelczyń sprzed roku, kiedy zakończyła rozgrywki z dorobkiem 17 trafień. Wszystko wskazuje na to, że Polka spokojnie przebije ten wynik. A jeśli utrzyma obecną regularność to stanie się to jeszcze w tym roku kalendarzowym.
Pajor ma szansę stać się czwartą królową strzelczyń Bundesligi spoza Niemiec. Oprócz wspomnianej Harder wcześniej ta sztuka udała się piłkarce z Gwinei Równikowej – GenovevieAnonmie oraz Japonce YuceOgimi. Czy zatem Polka dołączy do tego wąskiego grona?
Ewa Pajor w tym sezonie w Bundeslidze: 7 meczów 583 minuty 14 goli Bramka średnio co 42 minuty
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.