Hiszpańscy piłkarze urządzili sobie prawdziwy strzelecki trening przed finałami mistrzostw Europy. Podopieczni Vicente Del Bosque w kolejnym sprawdzianie przed Euro 2016 rozgromili Koreę Południową aż (6:1).
Cesc Fabregas był jednym z bohaterów meczu z Koreą Południową
Dominacja wciąż aktualnych mistrzów Europy ani przez moment nie podlegała dyskusji. Wspomniany Del Bosque dał tym samym odpór krytykom, którzy dość chłodno odnieśli się do personalnych wyborów selekcjonera przed zbliżającym się z turniejem i pominięciem kilku znanych zawodników.
Losy spotkania rozstrzygnęły się już przed przerwą, kiedy to gole dla Hiszpanii zdobyli David Silva, Cesc Fabregas i Nolito. Mistrzom Europy wciąż jednak było mało i po zmianie stron dołożyli kolejne trafienia. Drugiego gola na swoim koncie zapisał Nolito, a oprócz tego do siatki rywali dwukrotnie trafił Alvaro Morata.
Honor Koreańczyków uratował w końcówce spotkania Ju Se-Jong.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.